Moscow
10 legend
The Red Film
A late-Soviet legend: somewhere there is a special photographic film on which people come out undressed. It was usually attributed to a foreigner, a Japanese or a German, who asked to be photographed in front of a monument and then left with the film. The story rested on two things at once — on scarcity, under which any imported object was credited with impossible properties, and on adolescent curiosity, which had no other outlet in the country. No such film ever existed, of course.
The Black Volga
A black car with no plates, sometimes with white curtains or red tyres, that drives around the city taking children. The legend circulated across the Eastern Bloc from the 1960s to the 1980s — in the USSR, Poland, East Germany, Hungary — and in each country somebody different was behind the wheel: state security, priests, foreigners, vampires. The Volga itself was not chosen at random: an official car, unavailable to an ordinary person, and therefore the country's most recognisable symbol of an authority you cannot hail.
The Quiet House
The central legend of the Russian-speaking internet: the network supposedly has a floor, and standing on that floor is the Quiet House — a point where a person learns everything and stops existing. A whole pastime grew up around it, netstalking: hunting for the network's "deep levels" through random addresses, fragments of video and strings of digits. The text that started the mass spread, "The Quiet House and 49406", was posted on the 4stor forum in 2013. Not one confirmed "level" has been produced in years of searching — which does the legend no harm at all: its subject is by definition impossible to show.
The Russian Sleep Experiment
A text that first appeared online around 2010: five prisoners, a sealed chamber, a gas that prevents sleep, fifteen days of observation and what they become by the end of it. It is presented as a declassified report from a Soviet laboratory in the 1940s. No laboratory, no report and no mention of any of it exists before 2010, and the photograph that travels with the text is an animatronic mask sold in Halloween shops. The story spread so widely that it still resurfaces regularly as a "declassified document".
Metro-2
Tajna linia metra, która oficjalnie nie istnieje — najtrwalsza moskiewska legenda miejska. Wedle opowieści „D-6” łączy Kreml z bunkrami, gmachem ministerstwa przy Smoleńskiej i Bliską Daczą Stalina, a wejście znajduje się w piwnicach głównego gmachu Uniwersytetu Moskiewskiego, który ma podobno tyle pięter pod ziemią, co nad nią. Diggerzy od dziesięcioleci publikują mapy, które ze sobą nie zgadzają; ministerstwo obrony nigdy niczego nie potwierdziło ani wyraźnie nie zdementowało. Legenda żyje właśnie z tego milczenia: im mniej się mówi, tym dokładniejsza staje się mapa.
Dom nad Nabrzeżem
Szary blok naprzeciw Kremla, zbudowany w 1931 roku dla radzieckiej elity. W czasie wielkiego terroru zabierano stąd ludzi nocą: z około pięciuset mieszkań ponad jedną trzecią dotknęły czystki, a niektóre zmieniały lokatorów kilkakrotnie. Stąd biorą się legendy — klatki schodowe z drzwiami bez numerów, pokoje, do których przez lata nikt się nie wprowadził, kroki na korytarzach pustych pięter. Mieszkańcy opowiadali, że nocą słyszeli przesuwanie mebli w sąsiednim mieszkaniu, gdy nikt tam nie mieszkał. Wciąż uchodzi za najbardziej ponury dom mieszkalny Moskwy i jest przypadkiem, w którym opowieść o duchach wyrosła wprost z udokumentowanej historii.
Ostankino i staruszka z laską
Ostankino zbudowano na terenie starego cmentarza i do tego faktu przylgnęła najbardziej uparta moskiewska legenda. W XVI wieku, gdy bojar Sotin zabrał się tu do orki, pojawiła się zgarbiona staruszka z laską i powiedziała mu, żeby nie ruszał leżących w ziemi — inaczej nieszczęście znajdzie tego, kto to zrobi. Od tamtej pory „widywano” ją przed każdą katastrofą w okolicy; pracownicy ośrodka telewizyjnego wspominali ją w dniach przed pożarem wieży w 2000 roku. Ludzie mówią o niej rzeczowo, tak jak mówi się o wróżbie, i prawie nikt nie potrafi wskazać, gdzie usłyszał to po raz pierwszy.
Miejsce po Wieży Suchariewskiej
Wieża stała tu od 1695 roku aż do rozbiórki w 1934, ale legenda przeżyła budynek. Mieściła Szkołę Matematyczno-Nawigacyjną prowadzoną przez Jakuba Bruce'a — towarzysza Piotra Wielkiego, astronoma i inżyniera, którego plotka zamieniła w czarnoksiężnika. Mówiono, że trzyma na górze obserwatorium, prowadzi nocne doświadczenia i wmurował w ściany „czarną księgę” dającą władzę nad wszystkim. Podczas rozbiórki szukano jej i nigdy nie znaleziono. Od tamtej pory duch Bruce'a ma się pojawiać na placu Suchariewskim, czekając, aż wieżę odbudują.
Złe mieszkanie przy Bolszaja Sadowaja
Mieszkanie 50 przy Bolszaja Sadowaja 10 — „złe mieszkanie” z Mistrza i Małgorzaty, w którym rozgaszcza się świta Wolanda. Bułhakow mieszkał tu na początku lat dwudziestych, a klatka schodowa miała swoją sławę jeszcze przed powieścią: lokatorzy mówili, że z tego mieszkania znikają ludzie. Po wydaniu książki bramę przez dziesięciolecia pokrywały cytaty i rysunki — ściany zamalowywano, napisy wracały. Dziś mieści się tam muzeum, ale zwyczaj zostawiania Wolandowi karteczki nigdzie nie zniknął, a miejscowi opowiadają o czarnym kocie z podwórka tonem nie całkiem żartobliwym.
Wąwóz Gołosowski
Wąwóz w Kołomienskoje, o którym Moskwa opowiada jak o miejscu, gdzie czas się rozluźnia. W najbardziej znanej wersji zniknął w nim oddział tatarskiej jazdy podczas najazdu Dewlet Gireja w 1571 roku — a w 1621 pod bramami cara pojawili się jeźdźcy w przestarzałych zbrojach. Przesłuchiwani upierali się, że zeszli w wąwóz, uciekając przed pogonią, ukryli się w zielonkawej mgle na jego dnie i wyszli z niej kilka minut później. Minęło pięćdziesiąt lat. Na dnie leżą dwa ogromne głazy, Gęś i Kamień Dziewiczy; ludzie wciąż przychodzą, by prosić je o spełnienie życzeń, a mgła rzeczywiście utrzymuje się tam dłużej niż na zboczach.