Urban Legends

Miejsca mistyczne: Australia

6 legend · 2 miasta

Miasta

Według rodzaju miejsca

Wszystkie miejsca

Folklor

Hanging Rock

Formacja wulkaniczna w stanie Wiktoria, znana z powieści Joan Lindsay i filmu Petera Weira o uczennicach znikających na pikniku. Książkę napisano tak, że wielu czytelników do dziś wierzy w prawdziwość tej historii — takie zniknięcie nigdy nie miało miejsca. Sama skała robi jednak dokładnie opisane wrażenie: wąskie przejścia między głazami, nagła cisza i to zniekształcenie poczucia czasu, o którym wspomina wielu odwiedzających.

0
Strefa anomalna

Światła Min Min

Miasteczko w głębi Queenslandu, które dało nazwę światłom widywanym na drogach spalonego zachodu: świecącym kulom, które podążają za samochodem albo jeźdźcem i godzinami trzymają dystans. Aborygeni opisywali je przed przybyciem Europejczyków. W 2003 roku fizyk Jack Pettigrew wykazał doświadczalnie, że przy inwersji temperatury źródło światła zza horyzontu może jawić się jako obiekt w pobliżu — eleganckie wyjaśnienie, które nie obejmuje wszystkich przypadków.

0
Strefa anomalna

Jezioro George

Jezioro pod Canberrą, które okresowo znika całkowicie i wraca po latach — mechanizm nie jest w pełni wyjaśniony i nie sprowadza się do suszy. Ma ponurą sławę: ludzie regularnie topią się tu w płytkiej wodzie, a wedle miejscowych relacji Aborygeni uważali to miejsce za złe i nie rozbijali obozów na jego brzegu. Biegnąca obok droga znana jest z liczby wypadków na płaskim, prostym odcinku.

0
Kryptyda

Góry Błękitne i yowie

Pasmo na zachód od Sydney, gdzie ludy aborygeńskie opisywały dużego owłosionego stwora na długo przed kolonizacją, a osadnicy zaczęli o nim pisać od lat dziewięćdziesiątych XVIII wieku. Yowie opisuje się niemal tymi samymi słowami co północnoamerykańskiego sasquatcha. Góry naprawdę dymią na niebiesko — to opary olejku eukaliptusowego rozpraszające światło, nie legenda.

0
Folklor

Uluru

Potężny monolit z piaskowca w środkowej Australii, który o zachodzie słońca przechodzi z ochry w głęboką czerwień. Dla ludu Aṉangu to miejsce święte z własnymi zasadami: co wolno fotografować i gdzie nie wolno się wspinać.

0
Opuszczony budynek

Wittenoom

Australijskie miasteczko wyrosłe wokół wydobycia niebieskiego azbestu, uznane za tak groźne, że wykreślono je z map i odcięto od sieci energetycznej. Oficjalnie największy skażony teren na półkuli południowej.

0