Urban Legends

Kryptydy — miejsca mistyczne na mapie

Stworzenia, które mają świadków, tropy i ziarniste nagrania, a nie mają ani jednego okazu uznanego przez naukę. Bigfoot, Nessie, chupacabra i dziesiątki lokalnych potworów, każdy ze swoją rzeką, swoim lasem i swoim bagnem.

44 miejsca

Kryptyda

Karzeł z Kysztymu, Aloszeńka

W maju 1996 roku Tamara Proswirina, mieszkanka wsi Kaolinowy pod Kysztymem na Uralu, przyniosła do domu stworzenie długości około dwudziestu pięciu centymetrów, o wydłużonej czaszce i dużych oczach. Nazwała je Aloszeńką, karmiła i opowiadała sąsiadom, że zamieszkał u niej syn. Ją zabrano do szpitala psychiatrycznego; ciało w tym czasie sfilmowano i sfotografowano, a jesienią tego samego roku zniknęło bez śladu. Niezwykła jest w tej sprawie ilość materiału: wideo, zdjęcia, dziesiątki wywiadów. Późniejsze badania genetyczne wskazują na szczątki ludzkie — najprawdopodobniej wcześniaka z ciężkimi wadami rozwojowymi.

0
Kryptyda

Kozi Człowiek z Maryland

Pół kozioł, pół człowiek, z siekierą; opowiada się o nim w hrabstwie Prince George's pod Waszyngtonem. Legenda ukształtowała się w 1971 roku, gdy lokalna gazeta napisała o zaginionym psie i pogłoskach o stworze przy Fletchertown Road; artykuł przedrukowano i w ciągu dwóch lat historia dorobiła się zbiegłego eksperymentu z sąsiedniego rolniczego ośrodka badawczego. Ośrodek istnieje naprawdę i wciąż działa, co legendzie bardzo pomogło — ma budynek, na który można wskazać.

0
Kryptyda

Melonowe Głowy

Stworzenia o nieproporcjonalnie wielkich głowach mieszkające w lesie — legenda opowiadana równocześnie w trzech stanach USA: Ohio, Michigan i Connecticut, w każdym z własną historią. Wersja z Ohio jest najbardziej rozpowszechniona: rzekomo dzieci z zamkniętego zakładu dla chorych na wodogłowie, które uciekły po pożarze. Ani takiego zakładu, ani takiego pożaru nie ma w dokumentach. Ciekawa jest reszta: trzy niepowiązane regiony wymyśliły niemal ten sam obraz, a we wszystkich trzech tłumaczy on to samo — że w lesie jest ktoś, kogo kiedyś tam ukryto.

0
Kryptyda

Czuczuna z Wierchojańska

W najzimniejszym zamieszkanym miejscu na Ziemi Jakuci i Ewenowie opowiadają o czuczunie — wysokim człowieku w skórach, który żyje samotnie, kradnie renifery i ucieka z nieprawdopodobną szybkością. W latach dwudziestych zgłoszeń nazbierało się tyle, że Akademia Nauk wysłała wyprawę pod kierunkiem Piotra Dawierta. Etnografowie wskazują, że postać opiera się na czymś realnym: wygnańcach i resztkach wymarłych rodów, które zaczęły żyć z dala od ludzi.

0
Kryptyda

Jeziora brasławskie i cmok

Trzysta jezior na północy Białorusi, w których folklorze mieszka cmok — wodny wąż, nie do końca smok i nie do końca zaskroniec. Tradycja białoruska czyni go dwuznacznym: może wciągnąć człowieka pod wodę albo przynieść bogactwo domowi, który karmi go mlekiem. Jezioro Wołoso, najgłębsze w grupie, ma własne opowieści o czymś, co plącze sieci; woda jest na tyle przejrzysta, że widać dno na dziesięciu metrach, co historiom wcale nie przeszkodziło.

0
Kryptyda

Kamienie wiszap z gór Gegham

Na wysokogórskich pastwiskach Armenii stoją wiszapy — kamienne stele wysokości do pięciu metrów, ciosane w kształt ryb albo owinięte w bawolą skórę. Mają około czterech tysięcy lat i stawiano je przy źródłach i kanałach wodnych. W mitologii ormiańskiej wiszap to smok mieszkający w górach i zatrzymujący wodę, dopóki nie pokona go bohater Wahagn. Stele są starsze od tradycji pisanej, więc kto je wzniósł i po co, wiadomo wyłącznie z kamienia.

0
Kryptyda

Jaskinia Azass i yeti z Kuzbasu

Szoria Górska na południu Kuzbasu jest sceną najgłośniejszej rosyjskiej historii o dzikim człowieku. Od 2009 roku myśliwi zgłaszali tropy i sylwetki w pobliżu jaskini Azass, a władze regionu zachowały się nietypowo: milion rubli nagrody, ściągnięta tu w 2011 roku konferencja międzynarodowa i osobne laboratorium otwarte na miejscowym uniwersytecie. Sceptycy zauważyli, jak gładko fala zainteresowania zbiegła się z próbą rozwinięcia turystyki w zapadłym rejonie.

0
Kryptyda

Ałmasty z Kabardo-Bałkarii

Kaukaz jest ojczyzną ałmastego, kaukaskiego dzikiego człowieka: stwora wysokości około dwóch metrów pokrytego rudawą sierścią, który wedle relacji górskich pasterzy schodzi do zagród i porywa zwierzęta. W latach sześćdziesiątych profesor Boris Porszniew zbierał tu zeznania dla Akademii Nauk i badał przypadek Zany, kobiety żyjącej w XIX wieku w abchaskiej wsi, którą miejscowi uważali za schwytaną ałmasty. Jej potomków prześledzono do XX wieku; analiza genetyczna z 2015 roku wykazała zwyczajne afrykańskie pochodzenie.

0
Kryptyda

Jezioro Chajyr

Jezioro u ujścia Jany, słynne od 1964 roku, gdy pracownik stacji biologicznej Nikołaj Gładkich zgłosił stwora na brzegu: małą głowę na długiej szyi, czarną skórę i grzebień wzdłuż grzbietu, jedzącego trawę. Komsomolska Prawda to wydrukowała i ruszyły wyprawy. Kierownik stacji przyznał później, że historię wymyślono. Sprostowanie rozeszło się znacznie gorzej niż doniesienie, a Chajyr wciąż figuruje wśród jeziornych potworów.

0
Kryptyda

Jezioro Brosno i jego smok

Niewielkie, ale niezwykle głębokie jezioro w obwodzie twerskim — ponad czterdzieści metrów, co jest tu anomalią. Podanie zapisane w kronikach mówi, że smok z jeziora połknął oddział wojska Batu-chana w drodze na Nowogród, po czym chan zawrócił. Rybacy opisują wynurzającą się „głowę” i pluski wzbijające falę na spokojnej wodzie. Nauka proponuje coś prostszego: jezioro zawiera siarkowodór, a wyrzuty gazu z dna okresowo wybrzuszają powierzchnię.

0
Kryptyda

Jezioro Sejdozero i Kujwa

Święte jezioro Lapończyków w masywie Łowozierskim, na którego pionowej ścianie odcina się ciemna ludzka postać wysokości niemal siedemdziesięciu metrów — Kujwa. Lapończycy uważali ją za cień olbrzyma zabitego za napaść na ich ziemię i unikali łowienia w zasięgu wzroku od skały. Geolodzy mówią o nalotach porostów i mokrym kamieniu w szczelinach. Wyprawa Barczenki przybyła tu w 1922 roku w poszukiwaniu śladów Hyperborei i wedle plotki coś znalazła; materiały utajniono, a jego samego rozstrzelano w 1938 roku.

0
Kryptyda

Bukit Timah i małpolud

Najwyższy punkt Singapuru i skrawek pierwotnego lasu deszczowego w środku miasta. Od 1805 roku opisuje się tu stwora znanego jako małpolud z Bukit Timah: o szarej sierści, wysokiego na około półtora metra, poruszającego się na dwóch nogach. Zgłoszenia przychodziły falami — zwłaszcza w czasie japońskiej okupacji, gdy ludzie ukrywali się w lesie, i ponownie w 2007 roku, co wywołało poruszenie w singapurskiej prasie.

0
Kryptyda

Góry Błękitne i yowie

Pasmo na zachód od Sydney, gdzie ludy aborygeńskie opisywały dużego owłosionego stwora na długo przed kolonizacją, a osadnicy zaczęli o nim pisać od lat dziewięćdziesiątych XVIII wieku. Yowie opisuje się niemal tymi samymi słowami co północnoamerykańskiego sasquatcha. Góry naprawdę dymią na niebiesko — to opary olejku eukaliptusowego rozpraszające światło, nie legenda.

0
Kryptyda

Khumbu, kraina yeti

Dolina u stóp Everestu, ojczyzna Szerpów, w której zachodnie wyprawy po raz pierwszy zetknęły się z yeti jako czymś więcej niż opowieścią. W 1951 roku Eric Shipton sfotografował na lodowcu Menlung trzydziestotrzycentymetrowy ślad z czekanem obok dla skali — o to zdjęcie spierają się do dziś. Klasztor w Khumjung przechowuje skalp rzekomo należący do yeti; analiza z 1960 roku wykazała, że wykonano go ze skóry serau.

0
Kryptyda

Góra Pidan

Góra w Kraju Nadmorskim, z którą wiąże się bodaj najtrwalsza legenda rosyjskiego Dalekiego Wschodu — latający człowiek, uskrzydlona postać opisywana przez turystów na gołoborzach w pobliżu szczytu. Relację zapisano po raz pierwszy w latach trzydziestych. Góra znana jest jeszcze z czegoś innego: rumowiska skalne na jej zboczach miejscami wyglądają jak murarska robota, a część miejscowych badaczy upiera się, że to pozostałości dżurdżeńskiej twierdzy.

0
Kryptyda

Jezioro Łabynkyr i jego diabeł

Jezioro w rejonie ojmiakońskim w Jakucji, jednym z najzimniejszych zamieszkanych miejsc na Ziemi. Tamtejsi Ewenowie mówią o diable od XIX wieku: ciemnym stworze o ogromnej paszczy, który porywa renifery i psy. Jezioro zachowuje się zimą osobliwie i utrzymuje otwartą wodę przy pięćdziesięciu stopniach mrozu. Wyprawy sonarowe rejestrowały przy dnie duże obiekty i żadna niczego nie wydobyła.

0
Kryptyda

Jezioro Wan i jego potwór

Największe jezioro Turcji, silnie alkaliczne i niemal pozbawione życia — co czyni opowieść o potworze osobliwą. W 1997 roku wykładowca uniwersytecki Ünal Kozak sfilmował ciemny obiekt przesuwający się po powierzchni; nagranie obiegło turecką telewizję, a on napisał o stworze książkę. Na nadbrzeżu w Wanie stoi pomnik potwora.

0
Kryptyda

Lagarfljót i jego robak

Polodowcowe jezioro na wschodzie Islandii, którego stwór pojawia się po raz pierwszy w islandzkich rocznikach pod rokiem 1345. Podanie mówi o dziewczynie, która podłożyła złoty pierścień pod małego robaka, żeby złoto rosło; urósł robak. W lutym 2012 roku rolnik sfilmował coś długiego, poruszającego się pod lodem pod prąd; komisja samorządu lokalnego przegłosowała większością, że nagranie jest autentyczne, co wywołało osobną awanturę.

0
Kryptyda

Seljordsvatnet i Selma

Jezioro w norweskim okręgu Telemark, w którym od 1750 roku opisuje się węża zwanego Selmą. W latach osiemdziesiątych XIX wieku kobieta imieniem Gunhild Bjøge miała zabić na brzegu siekierą młode. Wąż widnieje w herbie gminy Seljord — czyli w oficjalnej heraldyce. Wyprawa sonarowa w 2000 roku zarejestrowała przy dnie poruszające się obiekty, których nie zdołała zidentyfikować.

0
Kryptyda

Storsjön i potwór Wielkiego Jeziora

Piąte co do wielkości jezioro Szwecji, którego stwora odnotowano po raz pierwszy w 1635 roku w opowieści o dwóch trollach gotujących coś na brzegu, aż z kotła wyszedł wąż. Od 1894 do 1986 roku był formalnie chroniony szwedzkim prawem — rzadki przypadek państwa chroniącego coś, co prawdopodobnie nie istnieje. Ochronę zniesiono na wniosek rybaków; w Östersund wciąż stoi pomnik węża.

0
Kryptyda

Gévaudan

Historyczna kraina na południu Francji, w której w latach 1764-1767 coś zabiło około stu osób — przeważnie kobiety i dzieci pilnujące bydła. Świadkowie opisywali bestię wielkości cielaka, o rudawej sierści z czarną pręgą wzdłuż grzbietu. Ludwik XV wysłał królewskich łowczych i wyznaczył nagrodę wyższą niż roczna pensja urzędnika. Zabójstwa ustały po tym, jak miejscowy myśliwy Jean Chastel zastrzelił duże zwierzę; czym ono było, spiera się do dziś.

0
Kryptyda

Loch Morar i Morag

Najgłębsze jezioro słodkowodne Wysp Brytyjskich — ponad trzysta metrów, głębsze niż Loch Ness. Stwór zwany Morag pojawia się w miejscowych relacjach od 1887 roku. Najbardziej znane zdarzenie pochodzi z 1969 roku, gdy dwaj rybacy zeznali, że coś o długości około dziewięciu metrów uderzyło w ich łódź, a jeden z nich strzelił do tego ze sztucera. Zeznanie złożono na policji i zaprotokołowano.

0
Kryptyda

Ben Macdui i Fear Liath Mòr

Druga co do wysokości góra Wielkiej Brytanii, na której doświadczeni wspinacze od początku XX wieku opisują to samo: wrażenie czyjejś obecności, odgłos kroków idących za nimi we mgle i panikę, która spycha ich w dół. Profesor Norman Collie opowiedział publicznie o własnym przeżyciu w 1925 roku, ryzykując reputacją. Stwora nazywa się Wielkim Szarym Człowiekiem; istnieje wyjaśnienie z echem i widmem Brockenu, które nie przekonuje tych, którym się to przydarzyło.

0
Kryptyda

Bodmin Moor i jego bestia

Granitowe wrzosowisko w Kornwalii, gdzie od 1978 roku rolnicy tracili zwierzęta z ranami, których weterynarze nie przypisywali psom. Świadkowie opisywali dużego czarnego kota. W 1995 roku ministerstwo rolnictwa przeprowadziło formalne śledztwo i orzekło, że brak dowodów na obecność wielkiego kota; tydzień później uczeń znalazł na brzegu rzeki czaszkę, która okazała się lamparcia — pochodziła jednak ze sprowadzonej skóry.

0