Wszystkie miejsca
Pełny katalog zatwierdzonych miejsc. Sortuj według ocen, świeżości lub dyskusji i zawężaj według kategorii.
282 miejsca
Czufut Kale
Miasto jaskiniowe na krymskim płaskowyżu, zamieszkane od VI wieku i porzucone w XIX. Nazwa znaczy żydowska twierdza — Karaimi mieszkali tu jako ostatni. W skale wykuto domy, cysterny, więzienie i mauzoleum Canike Hanım, córki chana. Obok leży karaimski cmentarz Bałta Tijmez, „siekiera niech nie tknie” — chroniony gaj dębowy, w którym wyrąb był bezwzględnie zakazany, dzięki czemu przetrwał wszystkie okoliczne lasy.
Ayu-Dag, Niedźwiedzia Góra
Wulkan, który nigdy nim nie został, na południowym wybrzeżu Krymu: magma podniosła się, nie zdołała się wydostać i zastygła w kopułę. Od strony morza góra czyta się jako olbrzymi pijący niedźwiedź. Krymska legenda bierze to dosłownie — przywódca niedźwiedziego stada zamieniony w kamień, ukarany za to, że wolał wypić morze do dna, niż puścić zbiegłą dziewczynę. Zachowały się na niej pozostałości średniowiecznego klasztoru i umocnień, a miejscami pole magnetyczne ściąga kompas z kierunku.
Dolina Duchów na Demerdżi
Zbocze krymskiej góry Demerdżi usiane setkami kamiennych filarów wysokości do dwudziestu pięciu metrów — zlepieńca, z którego deszcz wypłukał miększą skałę. We mgle i o zachodzie słońca kształty czyta się jako ludzi i zwierzęta, a zarysy przesuwają się wraz ze światłem. Krymskotatarskie podanie tłumaczy je klątwą kowala, który osiadł na górze; nazwa znaczy kowal. W 1966 roku góra osunęła się i zasypała część wsi Ławanda.
Petroglify onieskie i Bies
Ryty na nadbrzeżnych skałach jeziora Onega, wykute pięć do sześciu tysięcy lat temu. Najbardziej znaną postacią jest Bies — humanoid wysokości niemal dwóch i pół metra, przedzielony w połowie naturalną szczeliną. Mnisi z klasztoru muromskiego wykuli nad nim w XV wieku chrześcijański krzyż, by go unieszkodliwić, i oba znaki tkwią do dziś obok siebie w kamieniu, co czyni tę skałę rzadkim świadectwem tego, jak jedna wiara pisze po drugiej.
Labirynty sołowieckie
Kamienne spirale na Wyspach Sołowieckich, ułożone trzy do czterech tysięcy lat temu. Jest ich około trzydziestu, największa ma dwadzieścia pięć metrów średnicy. Nie mają odgałęzień — jedna kręta droga do środka i z powrotem. Przyjęte wyjaśnienie wiąże je z obrzędami pogrzebowymi i z zagrodzeniem duszy drogi powrotnej do żywych: obok znajduje się kopce kamieni z przepalonymi kośćmi.
Jaskinia Denisowa
Jaskinia na Ałtaju, w której w 2008 roku DNA wydobyte z kości palca dziecka ujawniło cały nieznany gatunek człowieka — denisowian. Ich geny noszą do dziś ludzie w Melanezji i Tybecie, przy czym Tybetańczycy odziedziczyli wariant pomagający na dużych wysokościach. Jedna z warstw zawierała szczątki dziewczynki, której matka była neandertalką, a ojciec denisowianinem — jedynej znanej osoby pierwszego pokolenia z dwóch różnych gatunków człowieka.
Płaskowyż Putorana
Bazaltowy płaskowyż wielkości Wielkiej Brytanii na północ od koła podbiegunowego, poprzecinany kanionami i wodospadami, wśród nich najwyższym w Rosji. Najbliższa droga leży setki kilometrów dalej; dociera się tu śmigłowcem albo wodą. Ewenkowie uważali płaskowyż za siedzibę bóstwa ognia Chosiediem i nie osiedlali się na nim. Powstał z erupcji trapów syberyjskich, wiązanych z wymieraniem permskim — największym w dziejach planety.
Jaskinia Ordyńska
Najdłuższa podwodna jaskinia gipsowa świata — ponad pięć kilometrów zalanych korytarzy pod lewym brzegiem pod Kungurem. Woda jest tak przejrzysta, że widoczność sięga pięćdziesięciu metrów, a nurkowie mówią, że raczej się tam lata niż nurkuje. Jaskinia zabiła kilku doświadczonych nurków: syfony nie dają żadnych punktów odniesienia, a kto zgubi poręczówkę, nie znajdzie drogi powrotnej. Miejscowi omijali te zapadliska na długo przed tym, nim ktokolwiek przyjechał z butlami.
Jaskinia Kapowa (Szulgan-Tasz)
Jaskinia w Baszkortostanie z malowidłami ściennymi sprzed około siedemnastu tysięcy lat — mamutami, końmi, nosorożcami, nałożonymi ochrą. Przed jej odkryciem w 1959 roku sądzono, że malarstwo paleolityczne istnieje wyłącznie w Europie Zachodniej. W baszkirskim eposie Ural-batyr jezioro u jej wylotu jest wejściem do świata podziemnego, którym włada Szulgan, brat bohatera, który przeszedł na stronę zła. Jaskinia i jezioro noszą jego imię.
Orheiul Vechi
Wapienny kanion rzeki Reut w Mołdawii z klasztorem skalnym wykutym w pionowych ścianach — celami, kaplicą i dzwonnicą połączonymi korytarzami w skale. Mnisi żyli tu od XIII wieku; władze radzieckie klasztor zamknęły, a do lat dziewięćdziesiątych został w jaskiniach jeden pustelnik. Niżej na zboczu leżą ślady umocnień getodackich i miasta Złotej Ordy, które stało na tym samym gruncie.
Puszcza Białowieska
Ostatni wielki kompleks pierwotnej puszczy nizinnej w Europie, na granicy Białorusi i Polski — to, czym cały kontynent był przed karczunkiem. Pasie się tu dzikie stado żubrów, odbudowane z około pięćdziesięciu zwierząt po tym, jak w 1921 roku zastrzelono ostatniego żyjącego na wolności. Drzewa sięgają pięćdziesięciu metrów, a niektóre dęby są starsze niż Rzeczpospolita. Mitologia bałtyjska i słowiańska wypełniała takie lasy leszymi i leśnymi pannami, a tutejsi przewodnicy chętnie to podtrzymują.
Qobustan
Masyw skalny pod Baku z ponad sześcioma tysiącami petroglifów, z których najstarsze mają do czterdziestu tysięcy lat. Stoi tu również gaval dash — kamień bębenek, płyta wydająca przy uderzeniu dźwięczny ton, na której najwyraźniej grano. Thor Heyerdahl przyjeżdżał tu trzykrotnie i twierdził, że przedstawione łodzie są spokrewnione z petroglifami norweskimi, wywodząc stąd kaukaskie pochodzenie Skandynawów — hipoteza, której specjaliści nie przyjęli.
Jezioro Sewan
Wysokogórskie jezioro dostarczające niemal całą słodką wodę Armenii. W czasach radzieckich celowo obniżono jego poziom o prawie dwadzieścia metrów dla elektrowni wodnych i na wierzch wyszło to, co leżało pod spodem: osady z epoki brązu, twierdze i nekropolie. Półwysep Sewan przed tym spuszczeniem wody był wyspą. Klasztor Sewanawank ufundowała w 874 roku księżna Mariam, a tradycja głosi, że zbudowali go mnisi wygnani z Eczmiadzynu za przewinienia.
Jezioro Issyk-kul
Niezamarzające jezioro górskie w Tienszanie, pod którym leży kilka zatopionych osad, od czasów Saków po średniowiecze. Nurkowie wydobyli brązowe kotły, monety i warstwy cegieł. Jedna legenda wiąże jezioro z grobem Timura, druga z klasztorem braci ormiańskich, w którym wedle Atlasu katalońskiego z 1375 roku przechowywano relikwie apostoła Mateusza. To ostatnie traktuje się na tyle poważnie, że nad jeziorem wciąż pracują wyprawy.
Płaskowyż Ustiurt
Kamienista pustynia między Morzem Kaspijskim a Jeziorem Aralskim, opadająca ku równinie stumetrowymi urwiskami. Z powietrza widać strzały Ustiurtu — kamienne konstrukcje długości do kilometra, dostrzeżone dopiero podczas zdjęć lotniczych w latach osiemdziesiątych. Czyta się je jako pułapki do polowań z naganką, ale kto je zbudował, budzi spory, a szacunki wieku sięgają tysięcy lat. Miejsce jest na tyle puste, że znaleziono tu kilka gatunków kopytnych uznanych za wymarłe.
Barsa-Kelmes
Dawna wyspa na Jeziorze Aralskim, której kazachska nazwa znaczy „pójdziesz i nie wrócisz”. Wraz z cofaniem się morza przestała być wyspą i stała się częścią słonej pustyni. W czasach radzieckich ciągnęły się za nią opowieści o skokach w czasie: ludziach, którzy wyruszali na dzień i wracali po tygodniach, spóźniających się zegarkach. Publikowano je w latach osiemdziesiątych w czasopiśmie Tiechnika Mołodioży i stamtąd się rozeszły. Potwierdzenia pomiarowego nigdy nie było, a miejsce stało się tymczasem pomnikiem katastrofy ekologicznej.
Kamienne Mogiły
Granitowe grzbiety wynurzające się jak wyspa z płaskiego stepu nadazowskiego. Wedle jednej wersji stoczono tu w 1223 roku bitwę nad Kałką, a trzech pojmanych książąt położono pod pomostem, na którym Mongołowie ucztowali, dopóki się nie udusili. Otaczający step przez stulecia usiany był kamiennymi babami — połowieckimi figurami stawianymi nad grobami, z których zachowała się tylko część.
Dolina Śmierci nad Wilujem
Odcinek górnego Wiluja znany Jakutom jako Elüü Czerkeczech, dolina umarłych. Podanie umieszcza tam wtopione w ziemię metalowe półkule, ciepłe w środku, w których można schronić się przed mrozem — kto jednak w nich przenocuje, choruje i wkrótce umiera. Pierwsze pisemne wzmianki o kotłach pochodzą z XIX wieku. Żadna wyprawa niczego nie znalazła, w tym kilka z lat dwutysięcznych z wykrywaczami metali; wyjaśnienia sięgają od wychodni bazaltów trapowych po zużyte człony rakiet.
Czuczuna z Wierchojańska
W najzimniejszym zamieszkanym miejscu na Ziemi Jakuci i Ewenowie opowiadają o czuczunie — wysokim człowieku w skórach, który żyje samotnie, kradnie renifery i ucieka z nieprawdopodobną szybkością. W latach dwudziestych zgłoszeń nazbierało się tyle, że Akademia Nauk wysłała wyprawę pod kierunkiem Piotra Dawierta. Etnografowie wskazują, że postać opiera się na czymś realnym: wygnańcach i resztkach wymarłych rodów, które zaczęły żyć z dala od ludzi.
Jeziora brasławskie i cmok
Trzysta jezior na północy Białorusi, w których folklorze mieszka cmok — wodny wąż, nie do końca smok i nie do końca zaskroniec. Tradycja białoruska czyni go dwuznacznym: może wciągnąć człowieka pod wodę albo przynieść bogactwo domowi, który karmi go mlekiem. Jezioro Wołoso, najgłębsze w grupie, ma własne opowieści o czymś, co plącze sieci; woda jest na tyle przejrzysta, że widać dno na dziesięciu metrach, co historiom wcale nie przeszkodziło.
Kamienie wiszap z gór Gegham
Na wysokogórskich pastwiskach Armenii stoją wiszapy — kamienne stele wysokości do pięciu metrów, ciosane w kształt ryb albo owinięte w bawolą skórę. Mają około czterech tysięcy lat i stawiano je przy źródłach i kanałach wodnych. W mitologii ormiańskiej wiszap to smok mieszkający w górach i zatrzymujący wodę, dopóki nie pokona go bohater Wahagn. Stele są starsze od tradycji pisanej, więc kto je wzniósł i po co, wiadomo wyłącznie z kamienia.
Jaskinia Azass i yeti z Kuzbasu
Szoria Górska na południu Kuzbasu jest sceną najgłośniejszej rosyjskiej historii o dzikim człowieku. Od 2009 roku myśliwi zgłaszali tropy i sylwetki w pobliżu jaskini Azass, a władze regionu zachowały się nietypowo: milion rubli nagrody, ściągnięta tu w 2011 roku konferencja międzynarodowa i osobne laboratorium otwarte na miejscowym uniwersytecie. Sceptycy zauważyli, jak gładko fala zainteresowania zbiegła się z próbą rozwinięcia turystyki w zapadłym rejonie.
Ałmasty z Kabardo-Bałkarii
Kaukaz jest ojczyzną ałmastego, kaukaskiego dzikiego człowieka: stwora wysokości około dwóch metrów pokrytego rudawą sierścią, który wedle relacji górskich pasterzy schodzi do zagród i porywa zwierzęta. W latach sześćdziesiątych profesor Boris Porszniew zbierał tu zeznania dla Akademii Nauk i badał przypadek Zany, kobiety żyjącej w XIX wieku w abchaskiej wsi, którą miejscowi uważali za schwytaną ałmasty. Jej potomków prześledzono do XX wieku; analiza genetyczna z 2015 roku wykazała zwyczajne afrykańskie pochodzenie.
Jezioro Chajyr
Jezioro u ujścia Jany, słynne od 1964 roku, gdy pracownik stacji biologicznej Nikołaj Gładkich zgłosił stwora na brzegu: małą głowę na długiej szyi, czarną skórę i grzebień wzdłuż grzbietu, jedzącego trawę. Komsomolska Prawda to wydrukowała i ruszyły wyprawy. Kierownik stacji przyznał później, że historię wymyślono. Sprostowanie rozeszło się znacznie gorzej niż doniesienie, a Chajyr wciąż figuruje wśród jeziornych potworów.