Ängelholm i pomnik lądowania
18 maja 1946 roku szwedzki biznesmen o nazwisku Gösta Carlsson twierdził, że natknął się w lesie na obrzeżach tego miasteczka na dyskokształtny pojazd i jego załogę. Później utrzymywał, że wiedza tam zdobyta pomogła mu opracować lek na alergię, dzięki któremu doczekał się fortuny. W 1972 roku Carlsson wznął w tym miejscu betonowy pomnik — krąg z opisem zdarzenia. Stoi tam do dziś i wydaje się być jedynym na świecie pomnikiem wzniesionym na własny koszt przez świadka jego własnego spotkania. Rok 1946 w Szwecji był rokiem „widmowych rakiet”: tego lata w kraju zebrano około dwóch tysięcy zgłoszeń dotyczących obiektów przypominających pociski, a część z nich do dziś pozostaje niewyjaśniona.
Przetłumaczone automatycznie z angielskiego. Zauważyłeś błąd? Zaproponuj poprawkę.
Światła z Marfy
Na wschód od tego miasteczka w zachodnim Teksasie światła obserwuje się od 1883 roku: kule wielkości piłki do koszykówki, które zawisają nad pustynią, dzielą się, łączą i gasną. Kowboj Robert Ellison zapisał pierwszą obserwację, biorąc je za ogniska Apaczów. Fizycy z uniwersytetu wykazali w 2004 roku, że sporą ich część stanowią reflektory na drodze 67 załamane w warstwach ciepłego powietrza. Sporą część — ale nie wszystkie, i nie tłumaczy to obserwacji sprzed epoki samochodu.
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Jeszcze nie ma komentarzy. Bądź pierwszy.

