Kanas i światła nad górskim jeziorem
Jezioro lodowcowe na dalekiej północy Sinkiang, w pobliżu styku granic Chin, Kazachstanu, Rosji i Mongolii. W Chinach słynie z dwóch rzeczy: potwora jeziornego, którym niemal na pewno jest duży głowaczuń, oraz regularnych doniesień o światłach nad wodą. Te ostatnie wzrosły zauważalnie w latach 2000., kiedy wybudowano drogę i dotarła tu turystyka. Wyjaśnienie jest w dużej mierze geograficzne: jezioro leży z dala od rozwalamych obszarów, powietrze jest czyste, a rakiety wystrzeliwane z rosyjskich i chińskich poligonów regularnie przelatują nad górami, a ich ślady w górnych warstwach atmosfery są widoczne przez setki kilometrów i wyglądają dokładnie tak, jak je opisano.
Przetłumaczone automatycznie z angielskiego. Zauważyłeś błąd? Zaproponuj poprawkę.
Wyspa Maury i pierwsze oszustwo
W czerwcu 1947 roku, kilka dni przed lotem Kennetha Arnolda, funkcjonariusz straży przybrzeżnej Harold Dahl twierdził, że sześć obiektów w kształcie pączków nad tą wyspą w Puget Sound upuściło masę gorącego żużla, zabijając jego psa i raniąc syna. Opisał także człowieka w czerni, który radził mu, żeby nic nie mówił. Arnolda zatrudniono do zbadania sprawy; dwóch oficerów Sił Powietrznych zebrało próbki żużla i zginęło, gdy ich bombowiec rozbił się w drodze powrotnej. Historia zyskała opinię pierwszej mrocznej opowieści w tej dziedzinie. Kilka tygodni później Dahl i jego wspólnik przyznali się przed FBI, że wymyślili wszystko, aby sprzedać artykuł do magazynu, a żużel był zwykłym odpadem hutniczym. To przyznanie się do winy jest znacznie mniej znane niż sama historia.
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Jeszcze nie ma komentarzy. Bądź pierwszy.

