Cape Otway i ostatnia transmisja Valenticha
21 października 1978 roku dwudziestoletni pilot, Frederick Valentich, leciał samotnie Cessną 182 nad Cieśniną Bassa na południe od tego przylądka i zgłosił kontroli lotów w Melbourne, że towarzyszy mu duży obiekt z czterema jasnymi światłami. Jego ostatnie słowa brzmiały: „to nie jest samolot”; potem nastąpiło siedemnaście sekund metalicznego zgrzytu w eterze i cisza. Nie odnaleziono ani samolotu, ani ciała. Pięć lat później u wybrzeży King Island odnaleziono klapę osłony silnika z tej samej serii produkcyjnej; nie udało się jednak powiązać jej z jego maszyną. Oficjalne ustalenia mówią, że przyczyna jest nieznana. Brano pod uwagę zarówno dezorientację i lot odwrócony, jak i wyreżyserowane zaginięcie; żadnej z tych teorii nie udowodniono.
Przetłumaczone automatycznie z angielskiego. Zauważyłeś błąd? Zaproponuj poprawkę.
Waszka i kawałek stopu
W 1976 roku na brzegu Waszki w Republice Komi znaleziono fragment ważący około 1,2 kilograma, który po uderzeniu sypał deszczem iskier. Poddano go analizie w kilku radzieckich instytutach: był to stop pierwiastków ziem rzadkich — ceru, lantanu, neodymu — z śladową ilością uranu, niezwykle czysty i o strukturze ziarnistej charakterystycznej dla metalurgii proszków. Wnioski były podzielone. Niektórzy badacze pisali, że ówczesny przemysł nie wytwarzał takiego składu; inni wskazywali na mischmetal, stop stosowany w pirotechnice i w krzesiwach do zapalniczek. Próbki rozproszono po laboratoriach i żaden cały fragment do nikogo już nie należy. Miejsce znaleziska to zwykły odcinek tajgowej rzeki, na którym nie ma nic do obejrzenia.
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Jeszcze nie ma komentarzy. Bądź pierwszy.

