Snowflake i pięć dni Travisa Waltona
5 listopada 1975 roku ekipa drwali wracała samochodem z wycinki w górach Arizony, gdy – zgodnie z relacją każdego z mężczyzn – nad drogą pojawił się świecący dysk. Dwudziestodwójletni Travis Walton wysiadł i ruszył w jego stronę; błysk odrzucił go do tyłu, a pozostali uciekli. Poszukiwania trwały ponad pięć dni, na ziemi i w powietrzu. Sześciu świadków poddano badaniom wariograficznym – pięciu przeszło je wyraźnie pomyślnie, wynik jednego był niejednoznaczny. Po pięciu dniach Walton zadzwonił z budki telefonicznej w pobliskim miasteczku, wyczerpany, i opisał, że obudził się na stole pośród postaci o ogromnych oczach. Sceptycy zauważają, że ekipa miała opóźnienia w realizacji kontraktu i uniknęła kary. Walton i jego współtowarzysze trzymają się tej wersji od pół wieku.
Przetłumaczone automatycznie z angielskiego. Zauważyłeś błąd? Zaproponuj poprawkę.
Great Falls i film Mariana
15 sierpnia 1950 roku Nick Mariana, który zarządzał lokalną drużyną baseballową, dostrzegł wraz ze swoją sekretarką dwa jasne obiekty nad stadionem i nagrał je na taśmie 16 mm. Szesnaście sekund, które nakręcił, należy do pierwszych w historii ruchomych obrazów tego zjawiska. Siły Powietrzne przypisały nagranie światłu słonecznemu odbijającemu się od dwóch myśliwców F-94, które przelatywały nad miastem mniej więcej w tym czasie. Mariana odparł, że widział samoloty osobno i później, oraz twierdził, że pierwsze klatki – na których obiekty były większe – zaginęły, gdy film wrócił od wojska. Film przetrwał i do dziś obie strony sporu analizują go klatka po klatce.
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Jeszcze nie ma komentarzy. Bądź pierwszy.

