Poziom czarny — miejsca mistyczne na mapie
Czerwony, tyle że liczenie wciąż trwa. O tych miejscach mówi się, że zabierają ludzi raz za razem — nie jeden raz i nie dawno temu. To najrzadszy poziom w katalogu i taki musi pozostać: skala z zatłoczonym najwyższym stopniem przestaje cokolwiek znaczyć.
11 miejscO poziomach zagrożenia
Trójkąt Bermudzki
Obszar zachodniego Atlantyku między Florydą, Bermudami i Portoryko, od połowy XX wieku kojarzony z niewyjaśnionymi zniknięciami statków i samolotów.
Dolina Śmierci na Kamczatce
Wąska niecka u stóp Kichpinycza w Rezerwacie Kronockim, odkryta w 1975 roku: na jej dnie regularnie znajduje się martwe zwierzęta i ptaki, a kto się tam zatrzyma, dostaje zawrotów głowy i słabnie. Odpowiedź znaleziono niemal od razu i okazała się chemiczna — ze szczelin sączy się siarkowodór i inne gazy, które przy bezwietrznej pogodzie gromadzą się w niecce. Dolina wciąż jest zabójcza i zamknięta dla odwiedzających, a nazwa przyjęła się na długo przed wyjaśnieniem.
Uroczysko Szuszmor
Odludny pas lasu i bagien tam, gdzie schodzą się obwody moskiewski, włodzimierski i riazański. Sława jest stara: już pod koniec XIX wieku regularnie znikali tu ludzie na trakcie pocztowym, a władze powiatowe próbowały dociec dlaczego. W czasach radzieckich opowieści dorobiły się kamiennej budowli gdzieś w gęstwinie, której od tamtej pory nikt nie znalazł. Miejsce jest naprawdę trudne do przejścia — torfowisko, brak punktów orientacyjnych i brak zasięgu — i to tłumaczy sporą część sławy, choć nie całą.
Jaskinia Ordyńska
Najdłuższa podwodna jaskinia gipsowa świata — ponad pięć kilometrów zalanych korytarzy pod lewym brzegiem pod Kungurem. Woda jest tak przejrzysta, że widoczność sięga pięćdziesięciu metrów, a nurkowie mówią, że raczej się tam lata niż nurkuje. Jaskinia zabiła kilku doświadczonych nurków: syfony nie dają żadnych punktów odniesienia, a kto zgubi poręczówkę, nie znajdzie drogi powrotnej. Miejscowi omijali te zapadliska na długo przed tym, nim ktokolwiek przyjechał z butlami.
Plaża Dumas
Plaża z czarnym piaskiem na wybrzeżu Gudźaratu, długo używana jako hinduskie miejsce kremacji. Miejscowe opowieści przypisują czerń piasku popiołowi i mówią o głosach i śmiechu słyszanych na plaży nocą; zaginięcia przypisuje się tym, którzy po zmroku poszli na spacer wzdłuż wody. Władze zamykają plażę na noc, co jej sławie tylko sprzyja.
Jezioro Sagami
Sztuczne jezioro w prefekturze Kanagawa, utworzone w 1947 roku przez zalanie doliny — pod wodą zostały domy i odcinek drogi. Był to pierwszy zbiornik zbudowany w Japonii po wojnie. Zyskało sławę miejsca, z którego się nie wraca: utonięcia i samobójstwa są tu wyraźnie częstsze niż przeciętnie, a miejscowe opowieści wiążą to z zatopioną wsią.
Jezioro George
Jezioro pod Canberrą, które okresowo znika całkowicie i wraca po latach — mechanizm nie jest w pełni wyjaśniony i nie sprowadza się do suszy. Ma ponurą sławę: ludzie regularnie topią się tu w płytkiej wodzie, a wedle miejscowych relacji Aborygeni uważali to miejsce za złe i nie rozbijali obozów na jego brzegu. Biegnąca obok droga znana jest z liczby wypadków na płaskim, prostym odcinku.
Mount Everest
Najwyższa góra Ziemi, z ponad dwustoma ciałami pozostawionymi na zboczach — ich sprowadzenie jest praktycznie niemożliwe. Jedno przez dziesięciolecia służyło za punkt orientacyjny pod nazwą Green Boots. Powyżej ośmiu tysięcy metrów wspinacze regularnie opisują trzeciego człowieka: uporczywe wrażenie towarzysza, którego nie ma. Zjawisko znane jest od wyprawy Shackletona i przypisuje się je niedotlenieniu, co wcale go nie ułatwia.
Słupy Krasnojarskie
Sjenitowe skały wysokości do stu metrów pod Krasnojarskiem, wokół których od XIX wieku wyrosła miejscowa kultura wspinaczki bez sprzętu, z własnym językiem i własnymi zasadami. Skały mają imiona: Dziadek, Pióra, Lwia Brama. Wspinacze prowadzą własną listę zmarłych — dziesiątki w ciągu półtora wieku — i niemal każda skała wiąże się z czyjąś śmiercią.
Góry Superstition
Pasmo na wschód od Phoenix, oplecione legendą o Kopalni Zaginionego Holendra — złotej żyle, którą Niemiec Jacob Waltz miał znaleźć w latach siedemdziesiątych XIX wieku i zabrać do grobu. Od tamtej pory zginęły tu lub zaginęły dziesiątki poszukiwaczy, kilku znaleziono bez głów. Apacze uważają te góry za wejście do świata podziemnego i przestrzegali przed ich niepokojeniem — ostrzeżenie, które poszukiwacze złota tradycyjnie lekceważą.
Morze Diabła
Fragment Pacyfiku na południe od Japonii znany jako „Trójkąt Smoka”, pacyficzny odpowiednik Trójkąta Bermudzkiego. Sławę przyniosły mu kutry rybackie zaginione pod koniec lat czterdziestych i na początku pięćdziesiątych.