Kaikōura i światła filmowane z powietrza
Pod koniec grudnia 1978 roku nad wschodnim wybrzeżem Wyspy Południowej Nowej Zelandii załogi samolotów towarowych Argosy widziały jasne światła towarzyszące im przez kilka kolejnych nocy. Radar w Wellington potwierdził sygnały odbite. 31 grudnia na pokład zabrano australijską ekipę telewizyjną; operator David Crockett sfilmował światła na kolorowej taśmie, a materiał obiegł cały świat – był to jeden z bardzo nielicznych filmów przedstawiających to zjawisko, nakręconych z pokładu samolotu przy jednoczesnym potwierdzeniu radarowym. Astronom William Ireland zaproponował wyjaśnienie: światła łodzi połowiących kalmary odbijające się od inwersji temperatury oraz Wenus. Wyjaśnia to niektóre incydenty, ale nie wszystkie.
Przetłumaczone automatycznie z angielskiego. Zauważyłeś błąd? Zaproponuj poprawkę.
Gulf Breeze i zdjęcia Ed Waltersa
Od listopada 1987 roku wykonawca budowlany o nazwisku Ed Walters dostarczał do lokalnej gazety w tym miasteczku na Florydzie serię zdjęć przedstawiających świecący obiekt z rzędem wizjerów w dolnej części – początkowo anonimowo, a później pod własnym nazwiskiem. W ciągu dwóch lat powstało około czterdziestu fotografii, a Gulf Breeze stało się miejscem pielgrzymek. W 1990 roku nowi mieszkańcy domu Waltersa znaleźli na strychu model z pianki i kliszy fotograficznej, odpowiadający obiektowi ze zdjęć. Walters twierdził, że został on podłożony. Tymczasem inni mieszkańcy, w tym policjanci, zgłaszali w tych samych latach pojawienie się świateł nad zatoką, a niektóre z tych zgłoszeń nie miały nic wspólnego z Waltersem. Sprawa pozostaje klasycznym przykładem tego, jak jeden kwestionowany świadek zagłusza wszystko inne.
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Jeszcze nie ma komentarzy. Bądź pierwszy.

