Montgomery i spotkanie Chilesa-Whitteda
W nocy 24 lipca 1948 roku załoga samolotu DC-3 linii Eastern Air Lines znajdowała się nad Alabama. Kapitan Clarence Chiles i drugi pilot John Whitted zobaczyli lecący w ich stronę obiekt w kształcie cygara z dwoma rzędami świecących okien i ognistym wkopem; obiekt minął ich i wzniósł się gwałtownie. Obaj mężczyźni ostro przechylili maszynę, aby go uniknąć. Jeden z pasażerów potwierdził rozbłysk światła. Tej samej nocy na ziemi zgłoszono podobny obiekt nad bazą Robins Field w Georgii. Nowożytne wyjaśnienie mówi o dużej kuli ognistej, z których kilka przeszło nad południowo-wschodnimi stanami w tamtych tygodniach. Rząd okien pozostaje szczegółem, który kula ognista wyjaśnia najmniej przekonująco.
Przetłumaczone automatycznie z angielskiego. Zauważyłeś błąd? Zaproponuj poprawkę.
Warminster i Coś
W Boże Narodzenie 1964 roku mieszkańcy tego miasteczka w hrabstwie Wiltshire zaczęli uskarżać się na dziwny dźwięk – niski warkot i trzask, który trząsł dachami. Lokalna gazeta nazwała to Coś i tak to się zaczęło. Do 1965 roku setki ludzi wchodziły każdej nocy na wzgórze Cley Hill górujące nad miastem, wyposażone w termosy i lornetki; w najlepsze weekendy przybywało pięć tysięcy osób. Warminster stało się pierwszym w Wielkiej Brytanii ośrodkiem turystyki UFO, na całe dziesięciolecia przed kręgami w zbożu. Hałas najprawdopodobniej pochodził z poligonu wojskowego Salisbury Plain, który zaczyna się parę kilometrów dalej. Światła nad wzgórzem przypisywano wszystkiemu, od rac sygnałowych po planety, i nigdy ich do końca nie wyjaśniono.
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Jeszcze nie ma komentarzy. Bądź pierwszy.

