Urban Legends
Nuno Alves · CC BY-SA 4.0 · Wikimedia Commons

Valensole i pole lawendy

0
dodano

Rankiem 1 lipca 1965 roku rolnik Maurice Masse wyszedł na swoje pole lawendy na płaskowyżu Valensole i ujrzał jajowaty pojazd na sześciu nogach, przy którym dwie małe istoty przyglądały się roślinom. Jak sam relacjonował, jedna z nich skierowała w jego stronę rurkę, a on nie mógł się poruszyć, dopóki pojazd nie odleciał. Żandarmi zabezpieczyli wgniecenie w ziemi oraz ślady nóg. Lawenda w miejscu lądowania słabo rosła przez kilka kolejnych lat, co odnotowali również sąsiedzi. Masse był szanowanym człowiekiem, członkiem ruchu oporu, i wyraźnie nie życzył sobie rozgłosu: przez dziesięciolecia odmawiał rozmów dziennikarzom. Sprawa ta pozostaje jedną z najczęściej przytaczanych we francuskiej literaturze.

Przetłumaczone automatycznie z angielskiego. Zauważyłeś błąd? Zaproponuj poprawkę.

Zaproponuj poprawkę
Przeczytaj dalej

Rainier i dziewięć obiektów Kennetha Arnolda

24 czerwca 1947 roku biznesmen i pilot Kenneth Arnold leciał wzdłuż pasma Cascade Range, gdy zauważył dziewięć obiektów ułożonych w szereg w pobliżu zbocza góry Rainier, poruszających się z ogromną prędkością. Po wylądowaniu opisał ich ruch reporterowi: jak spodek puszczony „kaczką” po wodzie. Gazeta skróciła to do „latających spodeczków” i to określenie funkcjonuje od tamtej pory. Sam Arnold upierał się, że obiekty nie były okrągłe, lecz miały kształt sierpa, a prasa opisała ruch, a nie kształt. Nikt nie usłyszał tego sprostowania. Obserwacja ta jest powszechnie uważana za początek całego współczesnego zjawiska: przed nią doniesienia o dziwnych rzeczach na niebie zdarzały się sporadycznie, po niej zaś napłynęły falą.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Jeszcze nie ma komentarzy. Bądź pierwszy.