Urban Legends

Poziom żółty — miejsca mistyczne na mapie

Coś się dzieje, ale nikt nie cierpi: głosy, postacie, światła, chłód, poruszające się przedmioty, odmawiający posłuszeństwa sprzęt. Na tym poziomie mieści się większość opowieści o duchach — jest tam strasznie i to wszystko, co kiedykolwiek twierdzono.

109 miejscO poziomach zagrożenia

Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Żółty

Barsa-Kelmes

Dawna wyspa na Jeziorze Aralskim, której kazachska nazwa znaczy „pójdziesz i nie wrócisz”. Wraz z cofaniem się morza przestała być wyspą i stała się częścią słonej pustyni. W czasach radzieckich ciągnęły się za nią opowieści o skokach w czasie: ludziach, którzy wyruszali na dzień i wracali po tygodniach, spóźniających się zegarkach. Publikowano je w latach osiemdziesiątych w czasopiśmie Tiechnika Mołodioży i stamtąd się rozeszły. Potwierdzenia pomiarowego nigdy nie było, a miejsce stało się tymczasem pomnikiem katastrofy ekologicznej.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Czuczuna z Wierchojańska

W najzimniejszym zamieszkanym miejscu na Ziemi Jakuci i Ewenowie opowiadają o czuczunie — wysokim człowieku w skórach, który żyje samotnie, kradnie renifery i ucieka z nieprawdopodobną szybkością. W latach dwudziestych zgłoszeń nazbierało się tyle, że Akademia Nauk wysłała wyprawę pod kierunkiem Piotra Dawierta. Etnografowie wskazują, że postać opiera się na czymś realnym: wygnańcach i resztkach wymarłych rodów, które zaczęły żyć z dala od ludzi.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Jaskinia Azass i yeti z Kuzbasu

Szoria Górska na południu Kuzbasu jest sceną najgłośniejszej rosyjskiej historii o dzikim człowieku. Od 2009 roku myśliwi zgłaszali tropy i sylwetki w pobliżu jaskini Azass, a władze regionu zachowały się nietypowo: milion rubli nagrody, ściągnięta tu w 2011 roku konferencja międzynarodowa i osobne laboratorium otwarte na miejscowym uniwersytecie. Sceptycy zauważyli, jak gładko fala zainteresowania zbiegła się z próbą rozwinięcia turystyki w zapadłym rejonie.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Ałmasty z Kabardo-Bałkarii

Kaukaz jest ojczyzną ałmastego, kaukaskiego dzikiego człowieka: stwora wysokości około dwóch metrów pokrytego rudawą sierścią, który wedle relacji górskich pasterzy schodzi do zagród i porywa zwierzęta. W latach sześćdziesiątych profesor Boris Porszniew zbierał tu zeznania dla Akademii Nauk i badał przypadek Zany, kobiety żyjącej w XIX wieku w abchaskiej wsi, którą miejscowi uważali za schwytaną ałmasty. Jej potomków prześledzono do XX wieku; analiza genetyczna z 2015 roku wykazała zwyczajne afrykańskie pochodzenie.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Jezioro Chajyr

Jezioro u ujścia Jany, słynne od 1964 roku, gdy pracownik stacji biologicznej Nikołaj Gładkich zgłosił stwora na brzegu: małą głowę na długiej szyi, czarną skórę i grzebień wzdłuż grzbietu, jedzącego trawę. Komsomolska Prawda to wydrukowała i ruszyły wyprawy. Kierownik stacji przyznał później, że historię wymyślono. Sprostowanie rozeszło się znacznie gorzej niż doniesienie, a Chajyr wciąż figuruje wśród jeziornych potworów.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Jezioro Sejdozero i Kujwa

Święte jezioro Lapończyków w masywie Łowozierskim, na którego pionowej ścianie odcina się ciemna ludzka postać wysokości niemal siedemdziesięciu metrów — Kujwa. Lapończycy uważali ją za cień olbrzyma zabitego za napaść na ich ziemię i unikali łowienia w zasięgu wzroku od skały. Geolodzy mówią o nalotach porostów i mokrym kamieniu w szczelinach. Wyprawa Barczenki przybyła tu w 1922 roku w poszukiwaniu śladów Hyperborei i wedle plotki coś znalazła; materiały utajniono, a jego samego rozstrzelano w 1938 roku.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Żółty

Zatoka Ha Long

Tysiąc pięćset wapiennych wysp w Zatoce Tonkińskiej. Nazwa znaczy zstępujący smok: wedle podania bogowie zesłali smoki, by broniły Wietnamczyków przed najeźdźcami, a te wypluły perły i nefryt, które stały się wyspami. Osobnym wątkiem są marynarskie relacje o morskim stworze, którego francuscy oficerowie kolonialni zgłaszali w zatoce w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Bukit Timah i małpolud

Najwyższy punkt Singapuru i skrawek pierwotnego lasu deszczowego w środku miasta. Od 1805 roku opisuje się tu stwora znanego jako małpolud z Bukit Timah: o szarej sierści, wysokiego na około półtora metra, poruszającego się na dwóch nogach. Zgłoszenia przychodziły falami — zwłaszcza w czasie japońskiej okupacji, gdy ludzie ukrywali się w lesie, i ponownie w 2007 roku, co wywołało poruszenie w singapurskiej prasie.

0
ZjawaPoziom zagrożenia: Żółty

Oiran Buchi

Wąwóz w prefekturze Yamanashi, z którym wiąże się jedno z najbardziej ponurych japońskich podań. W XVI wieku, jak głosi opowieść, przy zamykaniu kopalni złota Kurosawa wyprowadzono pięćdziesiąt pięć kurtyzan znających układ chodników na platformę zawieszoną nad rzeką — i przecięto liny. Historycznie nic tego nie potwierdza, ale miejsce traktuje się formalnie jako miejsce pamięci, a most ma odpowiadającą temu sławę.

0
ZjawaPoziom zagrożenia: Żółty

Góry Hakkōda

Góry na północy Honsiu, w których w styczniu 1902 roku oddział wojska niemal w całości zginął podczas marszu ćwiczebnego: z dwustu dziesięciu ludzi przeżyło jedenastu. Zaskoczyła ich zamieć o wyjątkowej sile, a część zamarzła na stojąco. Pozostaje to największą katastrofą w dziejach chodzenia po górach. Miejsce nazywa się jednym z najbardziej ponurych w Japonii, a relacje o spotkaniach z żołnierzami na szlaku nikogo tu nie dziwią.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Żółty

Hanging Rock

Formacja wulkaniczna w stanie Wiktoria, znana z powieści Joan Lindsay i filmu Petera Weira o uczennicach znikających na pikniku. Książkę napisano tak, że wielu czytelników do dziś wierzy w prawdziwość tej historii — takie zniknięcie nigdy nie miało miejsca. Sama skała robi jednak dokładnie opisane wrażenie: wąskie przejścia między głazami, nagła cisza i to zniekształcenie poczucia czasu, o którym wspomina wielu odwiedzających.

0
Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Żółty

Światła Min Min

Miasteczko w głębi Queenslandu, które dało nazwę światłom widywanym na drogach spalonego zachodu: świecącym kulom, które podążają za samochodem albo jeźdźcem i godzinami trzymają dystans. Aborygeni opisywali je przed przybyciem Europejczyków. W 2003 roku fizyk Jack Pettigrew wykazał doświadczalnie, że przy inwersji temperatury źródło światła zza horyzontu może jawić się jako obiekt w pobliżu — eleganckie wyjaśnienie, które nie obejmuje wszystkich przypadków.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Góry Błękitne i yowie

Pasmo na zachód od Sydney, gdzie ludy aborygeńskie opisywały dużego owłosionego stwora na długo przed kolonizacją, a osadnicy zaczęli o nim pisać od lat dziewięćdziesiątych XVIII wieku. Yowie opisuje się niemal tymi samymi słowami co północnoamerykańskiego sasquatcha. Góry naprawdę dymią na niebiesko — to opary olejku eukaliptusowego rozpraszające światło, nie legenda.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Khumbu, kraina yeti

Dolina u stóp Everestu, ojczyzna Szerpów, w której zachodnie wyprawy po raz pierwszy zetknęły się z yeti jako czymś więcej niż opowieścią. W 1951 roku Eric Shipton sfotografował na lodowcu Menlung trzydziestotrzycentymetrowy ślad z czekanem obok dla skali — o to zdjęcie spierają się do dziś. Klasztor w Khumjung przechowuje skalp rzekomo należący do yeti; analiza z 1960 roku wykazała, że wykonano go ze skóry serau.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Żółty

Elbrus

Najwyższy szczyt Europy i uśpiony wulkan, do którego w jednej z wersji podania przykuto Prometeusza. Góra zebrała własny zbiór opowieści: schronisko Prijut 11, które spłonęło w 1998 roku, ciała żołnierzy niemieckiej dywizji Edelweiss znalezione tam, gdzie w 1942 roku zatknęli flagę, i postacie we mgle opisywane przez wspinaczy niemal tymi samymi słowami co na szkockim Ben Macdui.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Żółty

Jaskinie sablińskie

Nieczynne wyrobiska piasku kwarcowego pod Petersburgiem, eksploatowane od XIX wieku na potrzeby hut szkła. Zostało kilkadziesiąt kilometrów korytarzy, z zawaliskami, podziemnymi jeziorami i koloniami zimujących nietoperzy. Jaskinie dawno przygarnęła miejska subkultura: przy jednym z wejść stoi domowej roboty kapliczka, a tutaj każdy opowie o Białym Grotołazie, duchu, który zabłąkanych albo ratuje, albo gubi.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Góra Pidan

Góra w Kraju Nadmorskim, z którą wiąże się bodaj najtrwalsza legenda rosyjskiego Dalekiego Wschodu — latający człowiek, uskrzydlona postać opisywana przez turystów na gołoborzach w pobliżu szczytu. Relację zapisano po raz pierwszy w latach trzydziestych. Góra znana jest jeszcze z czegoś innego: rumowiska skalne na jej zboczach miejscami wyglądają jak murarska robota, a część miejscowych badaczy upiera się, że to pozostałości dżurdżeńskiej twierdzy.

0
Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Żółty

Krater Patomski

Stożek z pokruszonego wapienia wysokości czterdziestu metrów w odludnej tajdze obwodu irkuckiego, odkryty przez geologa Wadima Kołpakowa w 1949 roku. Ewenkowie nazywali go Gniazdem Ognistego Orła i trzymali się z daleka. Próbowano każdego wyjaśnienia: meteoryt, gaz wulkaniczny, podziemny wybuch jądrowy, złoże uranu. Żadne nie zostało potwierdzone, a kierownik wyprawy z 2005 roku zmarł w drodze na zawał, co jego sławie nie zaszkodziło.

0
Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Żółty

Superwiercenie kolskie

Najgłębszy odwiert świata — 12 262 metry, wiercone w latach 1970-1992. Nauka wyciągnęła stamtąd niespodzianki: wodę na głębokości, na której nie powinno jej być, i mikroskopijne skamieniałości w skale sprzed dwóch miliardów lat. Legenda miejska dodała własne: że opuszczony w otwór mikrofon nagrał krzyki i że wiercenie porzucono z powodu studni do piekła. Takie nagranie nie istnieje, a projekt skończył się wraz z załamaniem finansowania — historia żyje jednak własnym życiem.

0
Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Żółty

Trójkąt Molobki

Obszar na granicy Kraju Permskiego i obwodu swierdłowskiego, który pod koniec lat osiemdziesiątych stał się pierwszą radziecką strefą anomalną opisaną przez prasę ogólnokrajową. Od 1989 roku przyjeżdżały tu tysiące ludzi zgłaszających świecące kule, awarie sprzętu, utratę orientacji i „świetlistych ludzi”. Miejsce wiąże się z dawnymi ofiarnymi miejscami Mansów. Obok wsi stoi dziś pomnik kosmity, a strumień badaczy dawno wysechł.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Jezioro Łabynkyr i jego diabeł

Jezioro w rejonie ojmiakońskim w Jakucji, jednym z najzimniejszych zamieszkanych miejsc na Ziemi. Tamtejsi Ewenowie mówią o diable od XIX wieku: ciemnym stworze o ogromnej paszczy, który porywa renifery i psy. Jezioro zachowuje się zimą osobliwie i utrzymuje otwartą wodę przy pięćdziesięciu stopniach mrozu. Wyprawy sonarowe rejestrowały przy dnie duże obiekty i żadna niczego nie wydobyła.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Żółty

Triglav

Najwyższa góra Słowenii, nazwana od trójgłowego bóstwa słowiańskiego i umieszczona w godle państwa. Miejscowa tradycja osadza na jej zboczach Zlatoroga — białego kozicę o złotych rogach strzegącego skarbu; myśliwy, który go zranił, zginął, a z kropli krwi wyrosły kwiaty przywracające zwierzęciu siły. Słoweńcy mówią, że nie jest się Słoweńcem, dopóki się na nią nie weszło.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Żółty

Jezioro Wan i jego potwór

Największe jezioro Turcji, silnie alkaliczne i niemal pozbawione życia — co czyni opowieść o potworze osobliwą. W 1997 roku wykładowca uniwersytecki Ünal Kozak sfilmował ciemny obiekt przesuwający się po powierzchni; nagranie obiegło turecką telewizję, a on napisał o stworze książkę. Na nadbrzeżu w Wanie stoi pomnik potwora.

0
Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Żółty

Dolina Hessdalen

Norweska dolina, w której od 1981 roku obserwuje się świetliste obiekty, czasem dwadzieścia razy w tygodniu. W odróżnieniu od większości takich miejsc ma stałą automatyczną stację obserwacyjną, zbudowaną w 1998 roku przez uczelnię w Østfold, a zjawisko od ćwierćwiecza pozostaje pod aparaturą. Hipotezy istnieją — jonizacja pyłu, efekt piezoelektryczny w skale — i żadna nie tłumaczy całości.

0