Urban Legends

Poziom pomarańczowy — miejsca mistyczne na mapie

Miejsca, w których według relacji coś przydarzyło się odwiedzającym: byli ścigani, ranni, chorowali, przepędzani, zatrzymywani. Nie śmierć, ale człowiek wracał stamtąd inny, niż przyszedł.

33 miejscaO poziomach zagrożenia

Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Nullarbor i samochód rodziny Knowlesów

20 stycznia 1988 roku rodzina Knowlesów jechała w nocy przez tę pozbawioną drzew równinę w południowej Australii, kiedy – według ich relacji – na szosie przed nimi pojawiło się jasne światło. Następnie, jak twierdzili, samochód został uniesiony nad drogę, kabina wypełniła się czarnym pyłem i spalenizną, a ich głosy stały się nienaturalnie wysokie; po chwili auto spadło z powrotem na nawierzchnię i odjechali dalej z przebitą oponą. W barze przydrożnym w Cedunie policja obejrzała samochód: wgniecenia w dachu, czarny nalot w środku i na zewnątrz. Próbki nalotu zanalizowano; wyniki były sprzeczne. Jednym z wyjaśnień jest nagły wzrost ciśnienia wywołany przez nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę na pustej drodze w połączeniu z paniką. Rodzina nigdy nie wycofała swojej relacji.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Colares i Operacja Talerz

Od końca 1977 roku mieszkańcy tej wyspy u ujścia Amazonki zaczęli skarżyć się na świecące obiekty, które wisiały nocą nad domami i kierowały na nich wąski strumień światła. Trafiali do przychodni z oparzeniami, zawrotami głowy i anemią; miejscowa lekarka, Wellaide Cecim Carvalho, prowadziła dokumentację.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Dechmont Law i jedyna sprawa kryminalna

9 listopada 1979 roku pracownik leśny o nazwisku Robert Taylor wszedł na to wzgórze niedaleko Livingston i, według własnej relacji, natknął się na ciemny sferyczny obiekt; dwie kolczaste kule na nogach oddzieliły się od niego, chwyciły go za spodnie i powlekły za sobą. Stracił przytomność i ocknął się sam, z rozdarciami na spodniach i otarciami na podbródku. Policja regionu Lothian and Borders wszczęła sprawę kryminalną dotyczącą napaści – to jedyny znany przypadek spotkania z UFO badany jako przestępstwo. Sprawa nigdy nie została zamknięta. Na ziemi pozostały zagłębienia i ślady, które zostały sfotografowane. Taylor nie pił alkoholu, pracował w leśnictwie przez dziesięciolecia i nigdy nie zmienił swojej wersji wydarzeń. W tym miejscu stoi tablica pamiątkowa.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Todmorden i zaginiony czas posterunkowego Godfrey'a

28 listopada 1980 roku posterunkowy Alan Godfrey szukał zaginionego bydła w tym miasteczku w Yorkshire, kiedy – według jego relacji – zauważył wirujący obiekt w kształcie rombu nad drogą Burnley Road. Następną rzeczą, jaką pamiętał, była jazda tą samą drogą, podczas gdy na zegarku brakowało kwadransa. W deszczową noc na asfalcie pozostała sucha plama. Godfrey złożył oficjalny raport, a później, pod wpływem hipnozy, opisał, że był badany wewnątrz pojazdu. Policja odcięła się od tej historii i na tym skończyła się jego kariera. Sześć miesięcy wcześniej w pobliżu znaleziono ciało górnika, Zygmunta Adamskiego, w okolicznościach, które korononer nazwał niewytłumaczalnymi; literatura łączy te dwie sprawy, choć nic nie popiera tego powiązania.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Emilcin i pomnik rolnika

10 maja 1978 roku rolnik o nazwisku Jan Wolski jechał wozem z sianem drogą koło tej wsi na Lubelszczyźnie, kiedy według jego relacji zabrał dwóch niskich osobników w obcisłych kombinezonach, którzy usiedli obok niego. Po chwili zaprowadzili go do białego pojazdu wiszącego nad polem, wciągnęli do środka, przebadali i wypuścili. Wolski był analfabetą, nie zarobił nic na tej historii i opowiadał ją w ten sam sposób aż do śmierci. Władze lokalne i polscy badacze zajęli się sprawą; na ziemi znaleziono ślady. W 2005 roku na polu postawiono kamienny pomnik z opisem zdarzenia — drugi taki w Europie po szwedzkim.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Valensole i pole lawendy

Rankiem 1 lipca 1965 roku rolnik Maurice Masse wyszedł na swoje pole lawendy na płaskowyżu Valensole i ujrzał jajowaty pojazd na sześciu nogach, przy którym dwie małe istoty przyglądały się roślinom. Jak sam relacjonował, jedna z nich skierowała w jego stronę rurkę, a on nie mógł się poruszyć, dopóki pojazd nie odleciał. Żandarmi zabezpieczyli wgniecenie w ziemi oraz ślady nóg. Lawenda w miejscu lądowania słabo rosła przez kilka kolejnych lat, co odnotowali również sąsiedzi. Masse był szanowanym człowiekiem, członkiem ruchu oporu, i wyraźnie nie życzył sobie rozgłosu: przez dziesięciolecia odmawiał rozmów dziennikarzom. Sprawa ta pozostaje jedną z najczęściej przytaczanych we francuskiej literaturze.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Jezioro Falcon i oparzenie na piersi

19 maja 1967 roku amatorski geolog o nazwisku Stefan Michalak poszukiwał kwarców nad jeziorem Falcon w Manitobie, gdy według jego relacji zauważył dwa statki w kształcie cygar; jeden wylądował kilkadziesiąt metrów dalej. Podszedł, dotknął gorącego poszycia – jego rękawiczka stopiła się – a gdy obiekt uniósł się, gorący gaz z kratki w jego boku podpalił jego koszulę. Michalak trafił do szpitala z oparzeniami w układzie siatki na całej piersi. Oparzenia zostały sfotografowane przez lekarzy, a wzór odpowiadał opisywanej przez niego kratce. Kanadyjski rząd zajął się tą sprawą; w archiwach zachowało się grube akta, w tym analiza gleby z miejsca zdarzenia, która wykazała podwyższoną radioaktivność. Akta nie zawierają żadnego wyjaśnienia.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Allagash i czterej mężczyźni nad jeziorem

W sierpniu 1976 roku czterech mężczyzn — dwóch braci artystów oraz dwóch przyjaciół — łowiło ryby w nocy z łodzi na jeziorze w północnych lasach stanu Maine, gdy według ich relacji jasna kula nad wodą skierowała na nich wiązkę światła. Potem nastąpiła luka w pamięci: ognisko, które rozpalili przed wypłynięciem, wypaliło się do popiołu. Dwanaście lat później wszyscy czterej zostali niezależnie poddani hipnoze i opisali badanie we wnętrzu statku. Jeden z braci narysował to, co zobaczył, a rysunki stały się znaną częścią tej historii. Jest to jeden z bardzo niewielu przypadków porwania z udziałem kilku świadków jednocześnie, a zarazem główny argument sceptyków: hipnoza odzyskuje sugerowane obrazy równie łatwo jak wspomnienia.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Huffman i oparzenia na bocznej drodze

Wieczorem 29 grudnia 1980 roku Betty Cash, Vickie Landrum i jej siedmioletni wnuk jechali boczną drogą na północny wschód od Houston, gdy zatrzymali się przed diamentokształtnym obiektem miotającym płomienie w dół. Metal samochodu rozgrzał się do tego stopnia, że na desce rozdzielczej odcisnęły się linie papilarne Vickie. Następnie obiekt odleciał, otoczony przez – jak policzyli – około dwóch dziesiątek helikopterów. W ciągu kolejnych dni u całej trójki wystąpiły oparzenia, wymioty i utrata włosów – obraz, który lekarze określił jako obrażenia popromienne. Betty Cash spędziła tygodnie w szpitalu. Pozwali oni rząd Stanów Zjednoczonych, domagając się ustalenia zaangażowania wojska; sprawę oddalono, ponieważ żadna agencja nie chciała przyznać się do obiektu. Dokumentacja medyczna zachowała się do dziś.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Franconia Notch i zaginione godziny Państwa Hill

W nocy z 19 na 20 września 1961 roku Barney i Betty Hill wracali samochodem do domu z Kanady trasą nr 3 przez tę przełęcz w górach White Mountains. Według ich relacji jasne światło śledziło pojazd; Barney zatrzymał się, spojrzał przez lornetkę i odjechał w panice. Dotarli do domu dwie godziny później, niż powinni, i nie potrafili wyjaśnić, co stało się w tym czasie. Dwa lata później, pod hipnozą, oboje opisali, że zostali zabrani na pokład i poddani badaniom. Zapisy tych sesji stały się książką, a poprzez nią dały początek całemu późniejszemu gatunkowi opowieści o porwaniach: przed Państwem Hill taka historia w tej dziedzinie nie istniała. Przy autostradzie stoi historyczny znak stanu New Hampshire – to rzadkość w przypadku wydarzenia tego rodzaju.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Snowflake i pięć dni Travisa Waltona

5 listopada 1975 roku ekipa drwali wracała samochodem z wycinki w górach Arizony, gdy – zgodnie z relacją każdego z mężczyzn – nad drogą pojawił się świecący dysk. Dwudziestodwójletni Travis Walton wysiadł i ruszył w jego stronę; błysk odrzucił go do tyłu, a pozostali uciekli. Poszukiwania trwały ponad pięć dni, na ziemi i w powietrzu. Sześciu świadków poddano badaniom wariograficznym – pięciu przeszło je wyraźnie pomyślnie, wynik jednego był niejednoznaczny. Po pięciu dniach Walton zadzwonił z budki telefonicznej w pobliskim miasteczku, wyczerpany, i opisał, że obudził się na stole pośród postaci o ogromnych oczach. Sceptycy zauważają, że ekipa miała opóźnienia w realizacji kontraktu i uniknęła kary. Walton i jego współtowarzysze trzymają się tej wersji od pół wieku.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Pascagoula i dwóch mężczyzn na deptaku

Wieczorem 11 października 1973 roku Charles Hickson i Calvin Parker łowili ryby z nieużąwanego pomostu nad rzeką Pascagoula. Według ich relacji w pobliżu wylądował owalny, świecący obiekt, wyszły z niego trzy postacie z pazurami zamiast dłoni, podniosły ich obu i zaniosły do środka; jakiś czas później ocknęli się na pomoście. Mężczyźni sami pojechali do biura szeryfa. Tam zostawiono ich samych w pokoju z ukrytym magnetofonem – był to podstęp mający na celu wykrycie wspólników. Na nagraniu rozmawiali ze sobą dokładnie tak samo jak wcześniej z śledczymi, a Parker się modlił. Hickson powtarzał tę relację aż do swojej śmierci w 2011 roku. Parker milczał przez prawie czterdzieści lat i przemówił dopiero w 2018 roku.

0
ZjawaPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Czarny Alpinista

Postać w czerni pojawiająca się w górach: w jednych relacjach pomaga zabłąkanym, w innych sprowadza ich ze szlaku. Legenda jest wspólna całemu radzieckiemu alpinizmowi i zapisano ją na Kaukazie, w Tienszanie i Pamirze; każdy region ma własną wersję tego, kim był za życia — zwykle kimś, kogo porzucono na linie. Opowieść ma praktyczne przesłanie i to tłumaczy jej trwałość: mówi na głos to, co w górach naprawdę się zdarza i czego tamten świat boi się bardziej niż śmierci.

0
Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Diabelski Cmentarz

Polana w tajdze Kraju Krasnojarskiego, o której od lat trzydziestych mówi się to samo: okrągły wypalony placek, na którym pada bydło, wysiada sprzęt, a ludziom robi się słabo. Miejsce wiąże się z eksplozją tunguską, która nastąpiła czterysta kilometrów na północ. Wyprawy ruszają tam od lat siedemdziesiątych, a główna trudność polega na tym, że nikt nie znajduje tej polany dwa razy: opisy się zgadzają, współrzędne nie. Część badaczy uważa, że strefa istniała i zarosła; inni, że nigdy jej nie było.

0
Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Grzbiet Miedwiedicki

Pasmo wzgórz na granicy obwodów wołgogradzkiego i saratowskiego, uznawane od lat dziewięćdziesiątych za jedną z głównych stref anomalnych Rosji. Ludzie przyjeżdżają po pioruny kuliste, obserwowane tu częściej niż zwykle, i po „tunele” — regularne podziemne pustki, które entuzjaści przypisują nieznanej cywilizacji, a geolodzy tłumaczą krasem i starymi wyrobiskami. Miejsce znane jest ponadto z bardzo ziemskiej cechy: grzbiet ściąga burze, a jego drzewa naprawdę częściej obrywają piorunem niż okoliczne.

0
Strefa anomalnaPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Szalony gazownik z Mattoon

We wrześniu 1944 roku mieszkańcy Mattoon w Illinois zaczęli zgłaszać policji to samo: słodkawy zapach w domu, mdłości, drętwienie nóg, obezwładniającą słabość. W ciągu dwóch tygodni odnotowano około dwudziestu przypadków. Policja, FBI i chemicy nie znaleźli żadnej substancji, żadnych śladów ani żadnego człowieka. Standardowe wyjaśnienie to wojenny epizod masowej choroby psychogennej wzmocniony przez lokalną gazetę; alternatywne wskazuje na emisje z pobliskiej fabryki. Żadne nie zostało udowodnione, a sprawa jest podręcznikowym przykładem w psychologii społecznej.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Pontianak

Kobieta zmarła przy porodzie, która wróciła po zemstę — jedna z centralnych postaci folkloru malajskiego i indonezyjskiego. Jej obecność rozpoznaje się po zapachu: najpierw słodycz frangipani, potem woń trupa. Uważa się, że mieszka w bananowcach, dlatego nie sadzi się ich tuż przy domu. Miasto Pontianak na Borneo nosi jej imię: wedle tradycji jego założyciel wytyczył osadę dokładnie tam, gdzie przepędził te duchy.

0
ZjawaPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Hanako-san ze szkolnej toalety

Dziewczynka w czerwonej spódnicy mieszkająca w trzeciej kabinie damskiej toalety na trzecim piętrze szkoły. Pukasz trzy razy i wołasz jej imię; jeśli odpowie, lepiej nie otwierać drzwi. Legenda znana jest w całej Japonii od lat osiemdziesiątych, a jej siła tkwi w domowej precyzji: nie opuszczona rezydencja ani cmentarz, lecz konkretna kabina w budynku, w którym dziecko spędza połowę życia. Każda szkoła ma własną wersję tego, kim jest Hanako i dlaczego tam siedzi.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Kuchisake-onna, kobieta o rozciętych ustach

Kobieta w masce chirurgicznej zatrzymuje przechodnia i pyta: czy jestem piękna? Jeśli odpowiesz tak, zdejmuje maskę, odsłania usta rozcięte aż po uszy i pyta ponownie. Legenda wybuchła wiosną 1979 roku w prefekturze Gifu i w ciągu kilku miesięcy przeszła przez całą Japonię: szkoły odsyłały dzieci do domu grupami, policja wzmocniła patrole, gazety pisały o panice. Korzenie są starsze i sięgają epoki Edo, ale wersja z 1979 roku była pierwszym w kraju przypadkiem legendy miejskiej wymagającej reakcji policji.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Gobliny z Kelly-Hopkinsville

W nocy 21 sierpnia 1955 roku rodzina Suttonów z farmy pod Kelly w Kentucky wpadła na posterunek policji w Hopkinsville i oświadczyła, że przez wiele godzin strzelała do niskich stworzeń o dużych uszach i świecących oczach, które podchodziły pod okna i nie padały po trafieniu. Policja pojechała na farmę, zastała postrzelane okna i siatki, a po stworzeniach ani śladu. Świadków było jedenaścioro, w tym dzieci, w domu nie było alkoholu, a rodzina nic na tym nie zyskiwała — odmówiła pieniędzy za wywiady. Sprawa pozostaje jedną z najbardziej spornych w amerykańskiej ufologii.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Most Króliczego Człowieka

Jednotorowy przejazd kolejowy w hrabstwie Fairfax w Wirginii, znany tam jako Bunny Man Bridge. Legenda umieszcza tu człowieka w króliczym kostiumie z siekierą. Podstawa faktyczna istnieje i jest skromna: w październiku 1970 roku policja hrabstwa odnotowała dwa zgłoszenia o mężczyźnie w białym kombinezonie z króliczymi uszami, który zamachnął się siekierą na ludzi przy samochodach i wybił okno w budowanym domu. Nigdy go nie znaleziono. Przez pół wieku z dwóch policyjnych notatek wyrosły powieszone dzieci, zbieg z zakładu psychiatrycznego i obowiązkowa wizyta na moście w noc Halloween.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Loch Morar i Morag

Najgłębsze jezioro słodkowodne Wysp Brytyjskich — ponad trzysta metrów, głębsze niż Loch Ness. Stwór zwany Morag pojawia się w miejscowych relacjach od 1887 roku. Najbardziej znane zdarzenie pochodzi z 1969 roku, gdy dwaj rybacy zeznali, że coś o długości około dziewięciu metrów uderzyło w ich łódź, a jeden z nich strzelił do tego ze sztucera. Zeznanie złożono na policji i zaprotokołowano.

0
KryptydaPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Ben Macdui i Fear Liath Mòr

Druga co do wysokości góra Wielkiej Brytanii, na której doświadczeni wspinacze od początku XX wieku opisują to samo: wrażenie czyjejś obecności, odgłos kroków idących za nimi we mgle i panikę, która spycha ich w dół. Profesor Norman Collie opowiedział publicznie o własnym przeżyciu w 1925 roku, ryzykując reputacją. Stwora nazywa się Wielkim Szarym Człowiekiem; istnieje wyjaśnienie z echem i widmem Brockenu, które nie przekonuje tych, którym się to przydarzyło.

0
FolklorPoziom zagrożenia: Pomarańczowy

Dartmoor

Wrzosowisko w Devon, które podsunęło Conan Doyle'owi Psa Baskerville'ów: usłyszał tu podanie o Richardzie Cabellu, siedemnastowiecznym dziedzicu, za którego trumną miała podążać sfora widmowych psów. Nazywa się je Wisht Hounds i wciąż opisuje wzdłuż starego traktu. Osobną historią są Włochate Ręce na drodze B3212, które według motocyklistów chwytają za kierownicę.

0