Urban Legends

Poziom zielony — miejsca mistyczne na mapie

Prawdziwe miejsca z czystą kartoteką — nie odnotowano niczego, co przydarzyłoby się człowiekowi. Historia, plotka, zła sława, budynek z przeszłością: opowieść dotyczy samego miejsca, a nie tego, co robi ono wchodzącemu. Trafia tu większość katalogu i jest to odpowiedź uczciwa, a nie nudna.

126 miejscO poziomach zagrożenia

Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Bajkonur i niebo pełne wyjaśnień

Kosmodrom Bajkonur w obwodzie kyzyłordyńskim w Kazachstanie to pierwszy i największy czynny port kosmiczny na świecie, od dawna otoczony doniesieniami i plotkami o niezidentyfikowanych obiektach latających. Szczególną intrygę budzą relacje radzieckich wojskowych i inżynierów rakietowych opisujące świecące kule, dyski i wiązki światła obserwowane nad wyrzutniami i silosami pocisków balistycznych.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Carp i listy Strażnika

W latach 1989–1991 kanadyjscy dziennikarze i badacze otrzymywali anonimowe listy podpisane „Strażnik” („Guardian”), w których twierdzono, że w pobliżu wsi Carp niedaleko Ottawa rozbił się obcy statek, a rząd prowadzi tajny program. Do listów dołączono mapy i dokumenty, a później także kasetę wideo przedstawiającą świecący obiekt sfilmowany w nocy. Badacz Bob Oechsler oraz inni sprawdzili wszystko, co dało się zweryfikować: okazało się, że dokumenty skompletowano z autentycznych papierów firmowych, a wideo ukazywało oświetlony obiekt na polu. W latach 90. autorstwo przypisano lokalnemu mieszkańcowi; nigdy jednak nie uzyskano pełnego przyznania się do winy. Historia ta przetrwała jako wzór tego, jak dobrze przygotowany żart żyje przez lata.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

St. Paul i lądowisko dla UFO

W 1967 roku, z okazji stulecia Kanady, to miasteczko w Albercie zbudowało lądowisko dla UFO – podniesioną betonową konstrukcję z mapą Kanady ułożoną z kamieni ze wszystkich prowincji oraz tablicą zapraszającą do lądowania każdego przybysza z kosmosu. Zostało ono otwarte przez ministra obrony narodowej Kanady, Paula Hellyera, który przybył helikopterem. Czterdzieści lat później Hellyer stał się pierwszym w historii byłym ministrem obrony na świecie, który publicznie stwierdził, że istoty pozaziemskie istnieją. Lądowisko wciąż tam jest i pozostaje punktem orientacyjnym miasteczka, a tuż obok znajduje się biuro informacji turystycznej. Przez ponad pięćdziesiąt lat nie odnotowano ani jednego lądowania.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Góra Adams i Ranczo Obserwatorów

Wulkan w południowym Waszyngtonie, u którego stóp od lat 80. XX wieku działa ranczo ECETI – miejsce, do którego przyjeżdża się specjalnie po to, aby obserwować niebo. Latem dziesiątki osób rozbijają tu obozy z lornetkami i aparatami, a zgłoszenia o światłach napływają każdej nocy. To rzadki na tej liście przypadek miejsca znanego nie z jednego incydentu, lecz z ciągłej praktyki obserwacji. Wyjaśnienie jest proste i niczego nie ujmuje: góra stoi z dala od jakichkolwiek miast, niebo jest ciemne, a sztuczne satelity na niskiej orbicie są po zachodzie słońca widoczne gołym okiem w setkach. To odpowiada ludziom, którzy tu przyjeżdżają: rzeczywiście jest na co patrzeć.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Holloman i lądowanie, którego nie ma na taśmie

W latach 70. XX wieku w środowisku zainteresowanym tematem rozniosła się opowieść, że w kwietniu 1964 roku na tej bazie w Nowym Meksyku wylądował niezidentyfikowany pojazd oraz że sfilmowano spotkanie z jego załogą. Źródłem był producent Robert Emenegger, przygotowujący film dokumentalny; nigdy nie udało mu się pokazać tego nagrania.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Kanas i światła nad górskim jeziorem

Jezioro lodowcowe na dalekiej północy Sinkiang, w pobliżu styku granic Chin, Kazachstanu, Rosji i Mongolii. W Chinach słynie z dwóch rzeczy: potwora jeziornego, którym niemal na pewno jest duży głowaczuń, oraz regularnych doniesień o światłach nad wodą. Te ostatnie wzrosły zauważalnie w latach 2000., kiedy wybudowano drogę i dotarła tu turystyka. Wyjaśnienie jest w dużej mierze geograficzne: jezioro leży z dala od rozwalamych obszarów, powietrze jest czyste, a rakiety wystrzeliwane z rosyjskich i chińskich poligonów regularnie przelatują nad górami, a ich ślady w górnych warstwach atmosfery są widoczne przez setki kilometrów i wyglądają dokładnie tak, jak je opisano.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Hakui, miasto, które wybrało UFO

Miasto na wybrzeżu Morza Japońskiego, którego lokalne kroniki odnotowują sorabune – niebiańskie łodzie – i które zbudowało na tym miejską strategię. W 1996 roku otwarto tu Cosmo Isle Hakui: muzeum, w którym prawdziwy moduł zniżowy Woschod, makieta modułu księżycowego i wystawa poświęcona niezidentyfikowanym obiektom stoją obok siebie. Sprzęt kosmiczny jest prawdziwy, kupiony od rosyjskich i amerykańskich organizacji; to nie jest park rozrywki. Miasto celowo trzyma te dwie linie blisko siebie – udokumentowaną historię lotów kosmicznych oraz nieudokumentowane opowieści – a odwiedzający przechodzi z jednej w drugą przez drzwi. Jako podejście jest ono uczciwsze niż w większości miejsc z tej listy.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Wycliffe Well, stolica UFO przy autostradzie

Zamożny motel przydrożny przy Stuart Highway w samym środku Terytorium Północnego – stacja benzynowa, pole namiotowe i pub – który ogłosił się australijską stolicą UFO. Doniesienia napływają stąd od lat 40. XX wieku, kiedy w pobliżu znajdował się obóz wojskowy, i nigdy nie ustały. Właściciele podeszli do sprawy z przedsiębiorczym zacięciem: ściany pomalowano w zielone postaci, przy drzwiach stoją makiety, a w barze trzyma się teczkę z wycinkami oraz księgę, w której odwiedzający mogą zapisywać to, co zobaczyli. Szczera część wyjaśnienia tkwi w niebie. Jest to jedno z najciemniejszych i najczystszych powietrz gołym okiem widać satelity i kule ognia, a w pobliżu przebiega trasa do Pine Gap – wspólnej amerykańsko-australijskiej placówki, o której działalności wiadomo niewiele.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Marcahuasi i Płaskowyż Kamiennych Twarzy

Płaskowyż na wysokości czterech tysięcy metrów w peruwianskich Andach, usiany zwietrzałymi skałami, w których przy odpowiednim świetle pojawiają się twarze i postacie zwierząt. Peruwiański badacz Daniel Ruzo ogłosił w latach pięćdziesiątych XX wieku, że są one dziełem starożytnej cywilizacji; geolodzy uważają te kształty za wynik erozji, a podobieństwo za dzieło ludzkiego wzroku. Od lat siedemdziesiątych XX wieku płaskowyż stał się miejscem obozowania grup ezoterycznych, wraz z którymi pojawiły się doniesienia o światłach. Opisuje się je tutaj od dziesięcioleć, a Marcahuasi na stałe weszło na peruwiańskie listy miejsc obserwacji. Można do niego dotrzeć wyłącznie pieszo lub konno, noce są zimne, a większość obserwacji została dokonana przez ludzi, którzy przybyli tam właśnie w tym celu.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Popocatépetl i obiekty w kraterze

Aktywny wulkan oddalony o siedemdziesiąt kilometrów od Miasta Meksyk, którego krater jest monitorowany przez całą dobę przez kamery narodowego centrum zapobiegania katastrofom. Nagrania są publikowane publicznie, a od 2012 roku regularnie zauważano na nich podłużne, świecące obiekty wlatujące do krateru lub z niego wylatujące. Najbardziej znany materiał filmowy, przedstawiający cygarowaty kształt o długości około kilometra, obiegł świat w październiku 2012 roku. Wulkanolodzi przypisują takie nagrania kombinacji artefaktów kompresji wideo, ptaków i owadów przelatujących blisko obiektywu oraz świecących odłamków wyrzucanych podczas mniejszych eksplozji. Kamery nagrywają dalej, a materiał gromadzi się szybciej, niż ktokolwiek jest w stanie go przejrzeć.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Coyame i katastrofa, do której mogło nie dojść

25 sierpnia 1974 roku amerykański radar nad pustynią Chihuahua zarejestrował niezidentyfikowany obiekt zmierzający na północ oraz, niemal w tym samym czasie, samolot lekki. Echa radiolokacyjne połączyły się i zniknęły. Według wersji przedstawionej w dokumencie, który dotarł do amerykańskiego badacza w 1978 roku, meksykański oddział wojskowy odnalazł na pustyni wrak dysku, po czym stracono z nim kontakt. Dokument ten to maszynopis bez podpisu i klauzuli tajności, o nieznanym pochodzeniu. Żadna agencja w żadnym z tych krajów nigdy go nie potwierdziła. Sprawa ta funkcjonuje w literaturze jako przykład historii, która narodziła się w całości z jednej kartki papieru, i dokładnie do tego się przydaje: nie ma w niej niczego, co można by zweryfikować.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Victoria i korytarz nad Paraną

Od lat 90. XX wieku to argentyńskie miasteczko na brzegu Parany zebrało tak wiele doniesień o światłach nad wyspami delty, że miejscowi nazywają ten odcinek korytarzem. Większość obserwacji ma miejsce z mostu Rosario–Victoria oraz z dróg wzdłuż brzegu. Miasteczko podchodzi do tego praktycznie: istnieje tu miejski szlak UFO, a przy wjeździe stoją znaki drogowe. Sceptycy zwracają uwagę, że nad deltą krzyżują się korytarze powietrzne, a inwersje temperatury nad podmokłymi wyspami są powszechne, co powoduje migotanie i rzekomy ruch gwiazd blisko horyzontu. Wyjaśnia to część doniesień; ich napływ nie słabnie jednak z biegiem lat.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Capilla del Monte, miasto, które z tego żyje

Miasto u stóp Cerro Uritorco w argentyńskiej prowincji Córdoba, znane w całej Ameryce Łacińskiej jako stolica turystyki urologicznej i ufologicznej. W styczniu 1986 roku na zboczu znaleziono wypalony owal o długości około stu dwudziestu metrów, a jego pochodzenia nigdy nie ustalono; od tego momentu zaczyna się sława miasta. Od tamtej pory odbywa się tu coroczny festiwal Alta Uritorco, tutejsze hotele obsługują turystykę energetyczną, a w Sylwestra tysiące ludzi wspinają się na górę, by czekać na światła. Miejscowa tradycja ezoteryczna umieszcza wewnątrz góry podziemne miasto Erks. Żadna ekspedycja nie znalazła niczego takiego, co absolutnie nie wpłynęło na liczbę odwiedzających.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Silbury Hill i otaczające ją pola

Największy prehistoryczny kopiec w Europie wzniesiony ludzkimi rękami — czterdzieści metrów ziemi usypanych około 2400 roku p.n.e. Cel pozostaje nieznany: przeprowadzone wewnątrz wykopaliska nic nie wykazały. W tej dziedzinie miejsce to słynie z czegoś innego: od lat 80. XX wieku na polach wokół Silbury i sąsiadującego Avebury powstało więcej kręgów w zbożu niż gdziekolwiek indziej na świecie. Formacje pojawiają się z dnia na dzień, czasem osiągając sto metrów średnicy, a niekiedy zadziwiają matematycznym skomplikowaniem. W 1991 roku Doug Bower i Dave Chorley pokazali, jak od 1978 roku tworzyli kręgi za pomocą desek i lin, co w dużej mierze zamknęło kwestię ich pochodzenia. Kręgi nadal jednak pojawiają się każdego lata — obecnie powstają jawnie, a niektórzy ich twórcy są znani z imienia i nazwiska.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Góry Berwyn i walijskie Roswell

Wieczorem 23 stycznia 1974 roku ziemia w górach Berwyn w północnej Walii zadygotała, a na zboczach widzono światła. Ludzie uznali, że rozbił się samolot; policja, pielęgniarka i ratownicy górscy weszli w ciemnościach w góry i nic nie znaleźli. Przez lata do historii dołączyły wojskowe ciężarówki wywożące kontenerami wraki oraz przydomek „walijskiego Roswell”. Zapisy sejsmiczne wskazują na prawdziwe trzęsienie ziemi o sile około 3,5 stopnia tamtego wieczoru, a światła dobrze pasują do jasnej kuli ognia widzianej nad północną Brytanią w tym samym czasie. Zbieg dwóch wydarzeń jednego wieczoru dał początek reszcie opowieści.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Warminster i Coś

W Boże Narodzenie 1964 roku mieszkańcy tego miasteczka w hrabstwie Wiltshire zaczęli uskarżać się na dziwny dźwięk – niski warkot i trzask, który trząsł dachami. Lokalna gazeta nazwała to Coś i tak to się zaczęło. Do 1965 roku setki ludzi wchodziły każdej nocy na wzgórze Cley Hill górujące nad miastem, wyposażone w termosy i lornetki; w najlepsze weekendy przybywało pięć tysięcy osób. Warminster stało się pierwszym w Wielkiej Brytanii ośrodkiem turystyki UFO, na całe dziesięciolecia przed kręgami w zbożu. Hałas najprawdopodobniej pochodził z poligonu wojskowego Salisbury Plain, który zaczyna się parę kilometrów dalej. Światła nad wzgórzem przypisywano wszystkiemu, od rac sygnałowych po planety, i nigdy ich do końca nie wyjaśniono.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Bonnybridge i Trójkąt Falkirk

Miasto w środkowej Szkocji, w którym lokalne władze od 1992 roku odnotowują około trzystu zgłoszeń niezidentyfikowanych obiektów rocznie – w przeliczeniu na mieszkańca jest to prawdopodobnie największe ich nasycenie na świecie. Fala zaczęła się od obserwacji pewnego biznesmena i rozniosła się na tyle szeroko, że radny Billy Buchanan poruszył tę sprawę w szkockim parlamencie i domagał się dochodzenia rządowego. Miasto zaczęto nazywać centrum Trójkąta Falkirk. Proponowano różne wyjaśnienia: w pobliżu przebiegają korytarze podejścia do lotnisk w Edynburgu i Glasgow, podobnie jak poligon wojskowy. Żadne z nich nie wyjaśnia, dlaczego napływ zgłoszeń jest tutaj znacznie większy niż w sąsiednich miastach znajdujących się pod tymi samymi korytarzami.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Wylatowo i kręgi zbożowe

Od 2000 roku niemal każdego lata na polach koło tej kujawskiej wsi pojawiają się kręgi zbożowe – czasem skomplikowane figury o rozpiętości dziesiątek metrów. Właściciel ziemi, Tadeusz Filipczak, twierdził, że widział nad polem świecące obiekty, a łodygi wewnątrz kręgów nie były złamane, lecz zgięte u podstawy. Polska wcześniej prawie nie znała kręgów zbożowych i Wylatowo stało się krajowym centrum tego zjawiska: przyjeżdżały wycieczki autokarowe, rozkładano namioty, kręcono filmy. W 2005 roku grupa studentów publicznie uformowała krąg na sąsiednim polu w jedną noc za pomocą desek i lin, dowodząc, że jest to możliwe. Niewiele to jednak zmieniło w kwestii popularności wsi.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Ängelholm i pomnik lądowania

18 maja 1946 roku szwedzki biznesmen o nazwisku Gösta Carlsson twierdził, że natknął się w lesie na obrzeżach tego miasteczka na dyskokształtny pojazd i jego załogę. Później utrzymywał, że wiedza tam zdobyta pomogła mu opracować lek na alergię, dzięki któremu doczekał się fortuny. W 1972 roku Carlsson wznął w tym miejscu betonowy pomnik — krąg z opisem zdarzenia. Stoi tam do dziś i wydaje się być jedynym na świecie pomnikiem wzniesionym na własny koszt przez świadka jego własnego spotkania. Rok 1946 w Szwecji był rokiem „widmowych rakiet”: tego lata w kraju zebrano około dwóch tysięcy zgłoszeń dotyczących obiektów przypominających pociski, a część z nich do dziś pozostaje niewyjaśniona.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Desert Center i spotkanie Adamskiego

20 listopada 1952 roku polsko-amerykański autor George Adamski wjechał na pustynię w pobliżu tej osady wraz z sześcioma towarzyszami i według własnej relacji spotkał człowieka z Wenus o imieniu Orthon — jasnowłosego, ubranego w jednoczęściowy kombinezon, porozumiewającego się za pomocą gestów i telepatii. Jego towarzysze, jak twierdził, obserwowali wszystko z odległości i podpisali oświadczenie. Książka "Flying Saucers Have Landed" ukazała się w 1953 roku i stała się międzynarodowym bestsellerem; od niej zaczyna się cały gatunek relacji z kontaktowcami. Zrobione przez Adamskiego zdjęcia weneciańskiego statku zostały później porównane z ówczesnymi artykułami gospodarstwa domowego — w szczególności z kloszem lampy do ogrzewania kurcząt. Aż do końca podtrzymywał swoją wersję wydarzeń.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Giant Rock i zjazdy kontaktowców

Wolnostojący granitowy głaz na pustyni Mojave – według niektórych szacunków największy na świecie, o wysokości około siedmiu pięter. Od 1947 roku mieszkał obok niego były inżynier lotniczy George Van Tassel, który pod skałą zbudował kawiarnię i pas startowy. Van Tassel twierdził, że w 1953 roku przybyli goście z Wenus i podyktowali mu projekt maszyny do odmładzania. Zbudował ją siedem kilometrów dalej – to drewniana kopuła zwana Integratronem, która stoi do dziś. W latach 1954–1978 organizował przy skali coroczne zjazdy kontaktowców; w najlepszych latach przychodziło nawet jedenaście tysięcy ludzi. W 2000 roku jedna trzecia skały odłamała się.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Gulf Breeze i zdjęcia Ed Waltersa

Od listopada 1987 roku wykonawca budowlany o nazwisku Ed Walters dostarczał do lokalnej gazety w tym miasteczku na Florydzie serię zdjęć przedstawiających świecący obiekt z rzędem wizjerów w dolnej części – początkowo anonimowo, a później pod własnym nazwiskiem. W ciągu dwóch lat powstało około czterdziestu fotografii, a Gulf Breeze stało się miejscem pielgrzymek. W 1990 roku nowi mieszkańcy domu Waltersa znaleźli na strychu model z pianki i kliszy fotograficznej, odpowiadający obiektowi ze zdjęć. Walters twierdził, że został on podłożony. Tymczasem inni mieszkańcy, w tym policjanci, zgłaszali w tych samych latach pojawienie się świateł nad zatoką, a niektóre z tych zgłoszeń nie miały nic wspólnego z Waltersem. Sprawa pozostaje klasycznym przykładem tego, jak jeden kwestionowany świadek zagłusza wszystko inne.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Dulce i podziemna baza

Miasteczko na terenach plemienia Jicarilla Apache w pobliżu granicy z Kolorado, znane w tej tematyce z jednej historii: że pod płaskowyżem Archuleta Mesa funkcjonuje siedmiopoziomowe laboratorium podziemne, w którym ludzie i kosmici wspólnie prowadzą eksperymenty. Ta opowieść ma jedno źródło – biznesmena o nazwisku Paul Bennewitz, który na początku lat 80. XX wieku uznał, że przechwytuje obce transmisje. Później wyszło na jaw, że oficerowie z bazy Kirtland, obawiając się, że wychwytuje prawdziwe sygnały wojskowe, przez lata karmili go zmyślone informacje, dopóki nie trafił do szpitala. Połowa współczesnej mitologii podziemnych baz wywodzi się stamtąd. Samo Dulce to ciche miasteczko, w którym nikt nigdy niczego takiego nie znalazł.

0
Obserwacja UFOPoziom zagrożenia: Zielony

Rachel i Autostrada Pozaziemska

Osada licząca nieco ponad dziewięćdziesiąt osób na skraju poligonu Nevada Test and Training Range — najbliższe skupisko ludzkie w pobliżu terenu znanego jako Strefa 51. Droga biegnąca obok to oficjalnie Droga Stanowa 375, a od 1996 roku także Autostrada Pozaziemska: stan nadał jej tę nazwę, aby zbiegła się w czasie z premierą Dnia Niepodległości. W Rachel znajduje się jeden bar wraz z motelem, Little A'Le'Inn, który pełni również funkcję urzędu pocztowego, sklepu i centrum dla zwiedzających. Stale zgłaszane są tu obserwacje, a niemal wszystkie z nich da się wyjaśnić tym samym, co istnienie samej osady: tuż obok testowane są statki powietrzne, które oficjalnie nie istnieją. W 2019 roku pojawili się tu ludzie skuszeni internetowym żartem o szturmie na Strefę 51. Wioska ledwie to przeżyła i zaapelowała, aby więcej tego nie powtarzać.

0